W obliczu narastającej presji społecznej i gwałtownych protestów przed budynkiem parlamentu, nigeryjski Senat podjął przełomową decyzję o zatwierdzeniu przepisów dotyczących elektronicznego przesyłania wyników wyborów w czasie rzeczywistym. Ta nagła zmiana stanowiska prawodawców, zaledwie tydzień po pierwotnym odrzuceniu projektu, jest postrzegana jako kluczowy krok w stronę transparentności przed nadchodzącymi wyborami powszechnymi w 2027 roku.
Presja społeczna i kryzys zaufania
Decyzja Senatu jest bezpośrednią odpowiedzią na falę oburzenia, która przetoczyła się przez kraj po odrzuceniu propozycji zwiększającej przejrzystość procesów wyborczych. Obywatele oskarżyli polityków o próbę manipulacji wynikami, co doprowadziło do masowych zgromadzeń pod parlamentem. W państwie, w którym frekwencja wyborcza spadła do rekordowo niskiego poziomu 27 procent w 2023 roku, przywrócenie wiary w uczciwość urny wyborczej stało się kwestią bezpieczeństwa narodowego.
Technologia w służbie transparentności
Zatwierdzone przepisy nakładają na komisje w 176 000 lokali wyborczych obowiązek natychmiastowego przesyłania wyników na centralną, publicznie dostępną platformę po zakończeniu procedur głosowania. Według ekspertów system ten wyeliminuje krytyczne „wąskie gardła” w procesie zliczania głosów, które w przeszłości były źródłem licznych sporów sądowych i kontrowersji. Cyfryzacja wyników ma zapewnić każdemu obywatelowi możliwość śledzenia danych w czasie rzeczywistym, co drastycznie ograniczy pole do potencjalnych nadużyć na szczeblu regionalnym.
W drodze do wyborów 2027
Jednomyślność Senatu podczas nadzwyczajnego posiedzenia sygnalizuje zmianę strategii politycznej elit w Abudży. Prawodawcy przyznali, że bez nowoczesnych mechanizmów kontroli, Nigeria ryzykuje dalszą apatię wyborczą i destabilizację polityczną. Wdrożenie centralnej platformy publicznej jest obecnie traktowane jako najważniejszy projekt infrastruktury cyfrowej w Afryce Zachodniej, mający na celu ochronę demokratycznego mandatu największej gospodarki kontynentu.


