W czwartek, 12 lutego 2026 roku, obywatele Bangladeszu biorą udział w najbardziej złożonym procesie wyborczym w historii kraju. Są to pierwsze wybory parlamentarne od obalenia reżimu Sheikh Hasiny w 2024 roku oraz zakończenia 18-miesięcznych rządów tymczasowych pod przewodnictwem noblisty Muhammada Yunusa. Głosowanie to nie tylko wyłoni nowy rząd, ale poprzez równoległe referendum konstytucyjne zadecyduje o całkowitej przebudowie ustrojowej państwa.
Logistyka i innowacje: Głosowanie w cieniu reform
Komisja Wyborcza Bangladeszu (ECB) zarządza procesem w ponad 42 tysiącach lokali wyborczych dla niemal 128 milionów uprawnionych. Po raz pierwszy w historii wdrożono masowe głosowanie pocztowe, z którego skorzystało około 15 milionów emigrantów zarobkowych. Wyborcy operują dwoma rodzajami kart:
- Biała karta: Wybór 300 członków parlamentu (Jatiya Sangsad) w systemie większościowym.
- Różowa karta: Głos w referendum nad „Lipcową Kartą Narodową 2025”, wprowadzającą m.in. limity kadencji premiera i dwuizbowy parlament.
Nowy układ sił: BNP kontra sojusz Jamaat-NCP
Nieobecność zakazanej Ligi Awami stworzyła próżnię polityczną, o którą walczą dwa główne bloki o odmiennych wizjach państwa:
- BNP (Partia Nacjonalistyczna Bangladeszu): Pod wodzą Tarique’a Rahmana, który wrócił z 17-letniego wygnania, pozycjonuje się jako siła stabilizacji i powrotu do tradycyjnej polityki, przyciągając blisko połowę dawnych wyborców Hasiny.
- Sojusz 11 partii (Jamaat-e-Islami i NCP): Największe ugrupowanie islamistyczne połączyło siły z National Citizen Party – partią liderów studenckiej rewolucji 2024 roku. Ten sojusz promuje radykalną walkę z korupcją i całkowite zerwanie z dawnymi elitami, znajdując poparcie u 44% elektoratu należącego do „Pokolenia Z”.
Stawka: Geopolityka i „Duch Lipca”
Wynik wyborów zdeterminuje przyszłe relacje Bangladeszu z mocarstwami regionalnymi. Zwycięstwo BNP może oznaczać próbę odwilży w napiętych stosunkach z Indiami, podczas gdy blok Jamaat-NCP skłania się ku zacieśnieniu więzi z Pakistanem, Turcją i Chinami. Największym wyzwaniem dla nowego rządu pozostanie jednak inflacja (8,58% w styczniu 2026 r.) oraz kwestia integracji elektoratu wykluczonej Ligi Awami, aby zapobiec dalszej polaryzacji i przemocy politycznej, która w okresie kampanii kosztowała życie co najmniej 16 aktywistów.


