Starcie w Kongresie. Pam Bondi odpiera ataki Demokratów w sprawie akt Epsteina

W środę, 11 lutego 2026 roku, przesłuchanie przed Komisją Sądownictwa Izby Reprezentantów zamieniło się w pole bitwy politycznej. Prokurator Generalna USA, Pam Bondi, przez ponad pięć godzin konfrontowała się z demokratycznymi ustawodawcami, którzy zarzucili jej administracji opieszałość i brak transparentności w wyjaśnianiu powiązań wysokich urzędników państwowych z zmarłym finansistą Jeffreyem Epsteinem.

Główne punkty zapalne: Trump, Lutnick i ofiary

Atmosfera na sali przesłuchań była skrajnie napięta, a merytoryczne pytania często ustępowały miejsca emocjonalnym oskarżeniom i krzykom.

  • Wątek Donalda Trumpa: Kongresmen Ted Lieu (Kalifornia) pytał o udział prezydenta w przyjęciach organizowanych przez Epsteina. Bondi nazwała te pytania „absurdalnymi” i próbą odwrócenia uwagi od sukcesów administracji, podkreślając brak dowodów na jakiekolwiek przestępstwo prezydenta.

  • Kontrowersja Howarda Lutnicka: Becca Balint (Vermont) naciskała na Bondi w sprawie Sekretarza Handlu, który dzień wcześniej przyznał się do kontaktów z Epsteinem po 2008 roku (co było sprzeczne z jego wcześniejszymi deklaracjami). Bondi stwierdziła, że Lutnick „sam zajął się tą sprawą” swoimi zeznaniami, co Demokraci uznali za przejaw braku zainteresowania śledztwem.

  • Brak przeprosin: Pramila Jayapal (Waszyngton) domagała się przeprosin dla ofiar Epsteina za sposób prowadzenia sprawy przez Departament Sprawiedliwości. Bondi odmówiła, oskarżając kongresmenkę o „teatralność”.

Głęboki podział partyjny: Dwie różne rzeczywistości

Przesłuchanie obnażyło całkowitą rozbieżność priorytetów między dwiema stronami amerykańskiej sceny politycznej:

  1. Demokraci: Skupili się niemal wyłącznie na „cieniu Epsteina”, domagając się dymisji Bondi oraz wyjaśnień w sprawie śmiertelnych strzelanin w Minnesocie (ofiary: Renee Good i Alex Pretti), w które zamieszani byli agenci federalni.

  2. Republikanie: Wykorzystali czas na uderzenie w „stare” tematy, takie jak dossier Steele’a, domniemana rosyjska ingerencja w wybory 2016 oraz oszustwa przy świadczeniach federalnych, broniąc jednocześnie Bondi przed atakami opozycji.

Perspektywy: Kryzys zaufania do Departamentu Sprawiedliwości

Ostre starcie Bondi z ustawodawcami sugeruje, że kwestia dokumentów Epsteina pozostanie centralnym punktem sporu politycznego w 2026 roku. Oskarżenia o kłamstwo pod przysięgą rzucone przez Lieu oraz twarda retoryka Bondi zwiastują dalszy paraliż wewnątrzparlamentarny i rosnącą polaryzację wokół resortu sprawiedliwości, co może utrudnić bieżące działania legislacyjne administracji.


Źródło: https://english.news.cn/20260212/585a16fa6f2b456591a342aaf7159ce8/c.html