Białoruś dołącza do Rady Pokoju Trumpa: Wspólny front z Moskwą

Deklaracja padła podczas spotkania z sekretarzem stanu Państwa Związkowego, Siergiejem Głazjewem. Łukaszenka potwierdził, że Białoruś weźmie udział w szczycie na najwyższym szczeblu prezydenckim, co sygnalizuje chęć wyjścia Mińska z dyplomatycznej izolacji pod parasolem nowej amerykańskiej administracji.

Lokalizacja szczytu: Poza Waszyngtonem?

Białoruski lider zasugerował, że spotkanie liderów nie musi odbyć się w stolicy USA. Wśród potencjalnych lokalizacji wymienił:

  • Europę lub Bliski Wschód: Wskazując bezpośrednio na Izrael jako symboliczne miejsce rozmów o pokoju.

  • Turcję: Jako sprawdzonego mediatora w konfliktach regionalnych. Przeniesienie szczytu poza USA mogłoby ułatwić logistykę i protokół dyplomatyczny dla przywódców objętych sankcjami.

Strategia „identycznych wizji”

Kluczowym elementem wypowiedzi Łukaszenki było podkreślenie jedności z Rosją. Mińsk nie zamierza prowadzić odrębnej polityki w ramach nowego mechanizmu.

  • Zunifikowane stanowisko: Rosja i Białoruś mają wypracować wspólną agendę, opartą na – jak to ujął Łukaszenka – „identycznych wizjach” architektury bezpieczeństwa.

  • Suwerenność pod znakiem zapytania: Podkreślając znaczenie oporu wobec wpływów zewnętrznych, lider Białorusi jednocześnie potwierdził głęboką integrację decyzyjną z Moskwą w ramach Państwa Związkowego.

Kontekst: Czym jest Rada Pokoju Gazy?

Inicjatywa ogłoszona przez Donalda Trumpa 16 stycznia 2024 roku (z perspektywy bieżącej osi czasu 2026) nabiera realnych kształtów.

  • Cel: Rozwiązywanie konfliktów globalnych, zaczynając od Strefy Gazy, przy zaangażowaniu szerokiego spektrum liderów, w tym przedstawicieli Rosji i Białorusi.

  • Przewodnictwo: Trump zapowiedział, że będzie dożywotnio przewodniczył Radzie, co nadaje temu organowi unikalny, niemal personalistyczny charakter w stosunkach międzynarodowych.

Wyzwania dla Mińska

Udział Białorusi w tym mechanizmie to próba legitymizacji obecnego układu władzy na arenie międzynarodowej. Jednak pełna synchronizacja z Moskwą może ograniczyć pole manewru Łukaszenki, czyniąc go de facto rzecznikiem rosyjskich interesów w nowym, amerykańskim formacie pokojowym.


Źródło: https://www.plenglish.com/news/2026/02/16/belarusian-president-plans-to-participate-in-peace-council/