Zwycięstwo Partii Nacjonalistycznej Bangladeszu (BNP) w wyborach z 12 lutego 2026 r. oznacza powrót tego ugrupowania do władzy po dwóch dekadach. Nowy rząd pod wodzą Tarique’a Rahmana (syna byłej premier Khaledy Zia) przejmuje kraj z silnym mandatem społecznym, ale i ogromną odpowiedzialnością za wdrożenie demokratycznych reform.
Wyniki wyborów i nowa mapa polityczna
Wybory, przy frekwencji wynoszącej blisko 59%, zostały ocenione przez obserwatorów z UE jako wiarygodne i sprawne.
BNP i sojusznicy: Zdobyli 212 mandatów w 300-osobowym parlamencie, co daje im większość dwóch trzecich, pozwalającą na samodzielne rządy i zmiany konstytucyjne.
Jamaat-e-Islami: Z 77 mandatami staje się główną siłą opozycyjną, co jest rekordowym wynikiem w historii tej partii.
Awami League: Partia obalonej Sheikh Hasiny miała zakaz startu w wyborach, co definitywnie zamknęło poprzedni cykl polityczny.
Referendum konstytucyjne: „Karta Lipcowa”
Równolegle z wyborami odbyło się referendum w sprawie Karty Lipcowej, która ma przekształcić Bangladesz w tzw. „Drugą Republikę”. Dokument ten stał się wiążący dla nowego parlamentu.
Kluczowe zmiany: Wprowadzenie dwukadencyjności dla premiera, utworzenie Izby Wyższej (Senatu), zwiększenie niezależności sądownictwa oraz uznanie internetu za prawo konstytucyjne.
Symbolika: Karta została nazwana na cześć lipca 2024 r., kiedy wybuchło powstanie studentów, które utorowało drogę do dzisiejszych zmian.
Wyzwania dla Tarique’a Rahmana
Nowy premier, który wrócił z wieloletniego wygnania w Londynie zaledwie dwa miesiące przed wyborami, musi zmierzyć się z trzema priorytetami:
Gospodarka: Stabilizacja sektora tekstylnego (drugi największy eksporter na świecie) i walka z inflacją.
Bezpieczeństwo: Zapobieganie aktom odwetu na zwolennikach dawnego reżimu.
Praworządność: Przekształcenie policji z „narzędzia władzy” w „służbę dla obywateli”.


