Luty 2026 roku przynosi eskalację napięcia wokół więzionego w Adiala byłego premiera Imrana Khana. Podczas gdy rządowa komisja lekarska ogłasza „cudowną poprawę” jego wzroku, rodzina polityka i jego partia PTI (Pakistan Tehreek-e-Insaf) alarmują, że 73-letni lider może trwale tracić wzrok przez celowe zaniedbania władz.
Medyczne rozbieżności: 15% czy 6/9?
Wokół diagnozy Khana toczy się wojna na liczby i definicje medyczne. Kluczowe punkty sporu to:
Wersja rządu: Komisja lekarska twierdzi, że wzrok Khana w prawym oku poprawił się z poziomu 6/36 do 6/9. Oznacza to, że widzi on z 6 metrów to, co zdrowa osoba widzi z 9 metrów (blisko normy).
Wersja obrony (Salmana Safdara): Raport amicus curiae z zeszłego tygodnia mówił o „szybkiej i znacznej utracie wzroku”, a sam Khan deklarował, że w prawym oku pozostało mu jedynie 15% zdolności widzenia.
Brak zaufania: Aleema Khan (siostra) kategorycznie odrzuciła raport, ponieważ do badania nie dopuszczono osobistego lekarza Khana, dr. Aasima Yusufa.
Kontekst polityczny i „Więzień Adiala”
Sytuacja Khana w 2026 roku jest odzwierciedleniem głębokiego pęknięcia w pakistańskim systemie władzy:
Arbitralne zatrzymanie: Przypomina się raport ONZ z 2024 roku, który uznał uwięzienie Khana za niemające podstaw prawnych i motywowane politycznie.
Izolacja od rodziny: Synowie Khana, mieszkający w Londynie, od roku nie mogą uzyskać wiz do Pakistanu, co rodzina interpretuje jako formę psychicznego nacisku na byłego premiera.
Protesty przed parlamentem: PTI i sojusznicy prowadzą stałą okupację przed budynkiem parlamentu, żądając przeniesienia Khana do specjalistycznego Szpitala Międzynarodowego Shifa w Islamabadzie.
Analiza: Mechanizm „Doktryny Szoku” w więzieniu?
Rodzina Khana sugeruje, że rzekoma poprawa wzroku to dezinformacja mająca na celu uciszenie międzynarodowego oburzenia po raporcie Salmana Safdara.
Zabiegi „późno w nocy”: Fakt, że Khan był wywożony z więzienia na tajne zabiegi bez wiedzy bliskich, budzi podejrzenia o stosowanie eksperymentalnych lub niewłaściwych procedur medycznych.
Wojna o lekarza: Odmowa dopuszczenia dr. Yusufa do pacjenta (mimo wcześniejszych obietnic rządu) jest kluczowym dowodem dla opozycji, że władze mają „coś do ukrycia”.


