Uvira, 20 lutego 2026 r. – Niegdyś tętniące życiem handlowym miasto Uvira, położone we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK), od ponad dwóch miesięcy zmaga się z głębokim kryzysem. Decyzja o zamknięciu granicy z Burundi, podjęta 10 grudnia ubiegłego roku, doprowadziła do zamarcia lokalnej gospodarki i dramatycznego pogorszenia sytuacji humanitarnej tysięcy rodzin.
Gospodarcze koło zamachowe: Przejścia graniczne w Kavimvira (DRK) i Gatumba (Burundi) były kluczowe dla formalnego i nieformalnego handlu artykułami spożywczymi, lekami oraz odzieżą.
Utrata rynku: Stolica Burundi, Bużumbura, oddalona o mniej niż 30 km, stanowiła naturalny rynek zbytu dla kongijskich produktów. Obecnie stragany w Uvirze są puste, a drobni kupcy, tacy jak Scolastique Mushota, alarmują o skrajnym ubóstwie.
Paraliż medyczny: Zamknięcie granicy odcięło mieszkańców od lepiej wyposażonych placówek medycznych w Bużumburze. Handlarka Julienne Mapendo donosi o przypadkach śmiertelnych wynikających z braku dostępu do specjalistycznej opieki.
Bezpieczeństwo kontra przetrwanie: Dziedzictwo grudnia
Oficjalnym powodem zamknięcia przejścia w Gatumbie przez władze Burundi było wejście bojowników AFC/M23 do Uviry pod koniec ubiegłego roku. Mimo że od stycznia kongijskie siły bezpieczeństwa odzyskały pełną kontrolę nad miastem, granica pozostaje zablokowana.
Kryzys edukacyjny: Setki dzieci, które uciekły przed walkami do Burundi, nie mogą wrócić do domów w Uvirze, co uniemożliwia im kontynuację nauki.
Rozbite rodziny: Małżeństwa mieszane i więzi rodzinne są w tym regionie normą. Georges Bibenga, lokalny rodzic, apeluje do rządów obu państw o uznanie społecznego wymiaru granicy jako „wspólnej przestrzeni życiowej”.
Głos społeczeństwa: Ghislain Baraiga Kabamba, przedstawiciel społeczeństwa obywatelskiego, podkreśla, że granica to przede wszystkim „czynnik rozwoju”, a jej otwarcie byłoby ogromną ulgą dla obu narodów.
Niepewna przyszłość wschodniego Konga
Mieszkańcy Uviry nie kwestionują potrzeby zachowania bezpieczeństwa, jednak domagają się znalezienia równowagi między ochroną państwa a przetrwaniem ludności. Z każdym dniem gospodarstwa domowe zależne od wymiany transgranicznej stają się coraz bardziej wrażliwe na głód i choroby.
Wznowienie administracji: Choć biura i urzędy w Uvirze wznowiły pracę, brak przepływu towarów i ludzi sprawia, że normalizacja życia jest tylko pozorna.
Apel do władz: Lokalna społeczność liczy na szybkie rozmowy dyplomatyczne między Kinszasą a Gitegą, które pozwolą na przywrócenie „żywotnego połączenia”, jakim jest szlak przez Gatumbę.


