Pakistan w płomieniach: 20 ofiar śmiertelnych po zabójstwie Chameneiego; szturm na konsulat USA w Karaczi

ISLAMABAD / KARACZI, 2 marca 2026 r. – Śmierć Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, zdetonowała bombę społeczną w sąsiednim Pakistanie. Niedzielne demonstracje, które ogarnęły kraj liczący 250 milionów mieszkańców, przerodziły się w brutalne starcia z siłami bezpieczeństwa. Bilans jest tragiczny: co najmniej 20 osób zginęło, a dziesiątki zostały ranne. Kraj, już i tak uwikłany w „otwartą wojnę” z Afganistanem, staje teraz w obliczu wewnętrznego powstania mniejszości szyickiej (20% populacji).

Trzy punkty zapalne: Karaczi, Islamabad, Skardu

Przemoc rozlała się na cały kraj, uderzając w kluczowe ośrodki administracyjne i dyplomatyczne.

  • Karaczi (10 ofiar): Najkrwawsze sceny rozegrały się pod konsulatem USA. Grupa protestujących sforsowała bramy placówki, wdzierając się na podjazd i niszcząc budynek. Siły bezpieczeństwa odpowiedziały ogniem i gazem łzawiącym.

  • Skardu (8 ofiar): W górzystym regionie Gilgit-Baltistan rozwścieczony tłum podpalił biura obserwatorów ONZ oraz budynki użyteczności publicznej. Władze wprowadziły tam trzydniową godzinę policyjną.

  • Islamabad (2 ofiary): Tysiące ludzi próbowało przedrzeć się do silnie ufortyfikowanej Czerwonej Strefy, skandując hasła przeciwko USA i Izraelowi. Padły strzały z ostrej amunicji.

[Image showing a map of Pakistan with marked violent protest hubs: Karachi, Islamabad, Skardu, and Lahore]


„Zdrajcy i męczennicy”: Rozłam między rządem a ulicą

Rząd premiera Shehbaza Sharifa znalazł się w potrzasku między koniecznością utrzymania porządku a nastrojami religijnymi obywateli.

  1. Oficjalne stanowisko: Premier Sharif i Minister Spraw Wewnętrznych Mohsin Naqvi oficjalnie potępili zabójstwo Chameneiego jako „naruszenie norm prawa międzynarodowego”, nazywając go „męczennikiem”.

  2. Gniew społeczny: Demonstranci, tacy jak 28-letnia Syed Nayab Zehra, oskarżają rząd o hipokryzję: „Nie możemy niczego oczekiwać od naszego własnego rządu, ale będziemy bronić naszej społeczności”.

  3. Wspomnienie 1979 roku: Obecna sytuacja przypomina dramatyczne wydarzenia z listopada 1979 roku, kiedy to plotka o udziale USA w zajęciu Wielkiego Meczetu w Mekce doprowadziła do spalenia ambasady amerykańskiej w Islamabadzie.


Geopolityczny paraliż Pakistanu

Wydarzenia te drastycznie ograniczają pole manewru Islamabadu na arenie międzynarodowej.

  • Wojna na dwa fronty: Pakistan prowadzi obecnie pełnoskalowe operacje militarne przeciwko Afganistanowi (sektor Zhob) i jednocześnie musi pacyfikować własne miasta.

  • Relacje z USA: Jako kluczowy sojusznik USA spoza NATO, Pakistan otrzymał wsparcie Waszyngtonu w walce z talibami, ale teraz jego własne służby muszą strzelać do obywateli, by chronić amerykańskie placówki.

  • Presja Iranu: Mimo śmierci lidera, Iran pozostaje kluczowym partnerem energetycznym Pakistanu (900 km wspólnej granicy). Destabilizacja Iranu grozi Pakistanowi całkowitym załamaniem projektów gazowych i handlowych.


Analiza: Ryzyko wojny domowej?

Eskalacja przemocy wobec szyitów w Pakistanie może doprowadzić do pęknięcia sektariańskiego, które w połączeniu z trwającą wojną z afgańskimi talibami (sunnitami), stworzy wybuchową mieszankę. Administracja Trumpa, wspierając militarnie Pakistan przeciwko Kabulowi, musi teraz brać pod uwagę, że stabilność ich „sojusznika” wisi na włosku. Jeśli protesty nie wygasną, Pakistan może stać się kolejnym po Iranie krajem regionu, który pogrąży się w chaosie, odciągając uwagę od frontu afgańskiego.


Źródło: https://www.aljazeera.com/news/2026/3/2/fury-on-pakistan-streets-20-dead-after-us-israel-strike-kills-khamenei