Abiy Ahmed: Etiopia nie pójdzie na wojnę o dostęp do morza

Abiy Ahmed nalega, że Etiopia nie pójdzie na wojnę o dostęp do morza

Premier Etiopii, Abiy Ahmed, publicznie ogłosił, że jego rząd nie planuje ataku na sąsiednie państwa. Chociaż ambicje morskie Etiopii budzą coraz większy niepokój w Rogu Afryki, lider kraju stawia na dyplomację. Abiy zaznaczył podczas wystąpienia, że Etiopia śmiało prosi o dostęp do portu, lecz szanuje suwerenność swoich sąsiadów.

Czy ambicje morskie Etiopii zagrażają stabilności regionu?

Etiopia straciła bezpośredni kontakt z morzem w 1993 roku po uzyskaniu niepodległości przez Erytreę. Od tego czasu Addis Abeba korzysta głównie z portu w Dżibuti. Generuje to ogromne koszty, które sięgają 1,5 miliarda dolarów rocznie. Dlatego premier Abiy Ahmed traktuje odzyskanie dostępu do Morza Czerwonego jako priorytet strategiczny.

Warto jednak wspomnieć o niedawnej paradzie sił specjalnych na południu kraju. Wielu obserwatorów odebrało ją jako pokaz siły wymierzony w sąsiadów. Podczas marszu żołnierze nieśli transparenty z hasłami o odzyskaniu wybrzeża bez względu na cenę. Mimo to premier zapewnia, że wojsko nie wystrzeli ani jednej kuli w stronę Erytrei, Somalii czy Kenii.

Spór o port Assab i relacje z Erytreą

Światowi liderzy bacznie obserwują zainteresowanie premiera erytrejskim portem Assab. Choć Abiy Ahmed otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za rozejm z Erytreą, obecne stosunki z Asmarą są bardzo trudne. Ambicje morskie Etiopii ożywiają bolesne wspomnienia o wojnie granicznej, która zakończyła się dopiero w 2000 roku.

Wcześniej Addis Abeba próbowała zawrzeć kontrowersyjną umowę z Somalilandem, co rozwścieczyło Somalię. Rząd w Mogadiszu uznał te działania za atak na swoją integralność terytorialną. W rezultacie sąsiedzi Etiopii z dużą rezerwą analizują dzisiejsze deklaracje o pokojowych zamiarach premiera.

Dyplomacja jako jedyna ścieżka do Morza Czerwonego

Eksperci z International Crisis Group ostrzegają przed eskalacją ruchów wojskowych wzdłuż granic. Sytuacja może wymknąć się spod kontroli bez aktywnej pomocy dyplomatów. Niemniej jednak Abiy Ahmed twardo wierzy w skuteczność negocjacji oraz uczciwe warunki handlowe. Z tego powodu Etiopia zachęca sąsiadów do rozmów o nowym modelu współpracy gospodarczej.

Podsumowując, ambicje morskie Etiopii pozostają jednym z najbardziej zapalnych punktów w Afryce Wschodniej. Ostatecznie to wola polityczna sąsiadów oraz stabilność wewnętrzna kraju zdecydują o przyszłości regionu. Miejmy nadzieję, że dialog faktycznie zastąpi argumenty siłowe.


Źródło: https://www.africanews.com/2026/03/04/abiy-ahmed-insists-ethiopia-will-not-go-to-war-over-sea-acces/