Indyjskie święto kolorów coraz częściej staje się dniem, w którym kobiety zamiast radości odczuwają lęk. Choć u podstaw Holi leży historia o triumfie dobra nad złem, współczesne obchody ujawniają mroczne aspekty społeczne. Mitologiczna opowieść o Holice, spalonej na stosie przez brata, jest dziś interpretowana jako obraz patriarchatu, który karze kobiety za brak uległości. Niestety, ta symbolika przenosi się na ulice. W efekcie bezpieczeństwo kobiet w Indiach staje się palącym problemem w dniu, który powinien być symbolem wiosny.
NOWE DELHI, 4 marca 2026 r. – Tegoroczne rytuały odbywają się w cieniu doniesień o gwałtach zbiorowych, co sprawia, że mit o Holice przypomina raczej współczesne ostrzeżenie. Prawda jest bolesna: dla wielu kobiet Holi to dzień, w którym stają się celami, a nie uczestniczkami. Tradycyjne zawołanie „Bura na mano, Holi hai” (Nie obrażaj się, to Holi) służy często jako wymówka dla niechcianego dotyku i molestowania. W rezultacie radosny duch figlarności ustępuje miejsca brutalnej rzeczywistości.
Przemoc ukryta pod kolorem: Bezpieczeństwo kobiet w Indiach podczas świąt
Z biegiem lat łagodne granice zabawy przekształciły się w zjawisko, w którym wszystko wydaje się dozwolone. Głośna muzyka często zagłusza wołania o pomoc, a radosne tłumy stają się parawanem dla drapieżnych zachowań. W 2018 roku świat obiegły informacje o atakach balonami wypełnionymi płynami ustrojowymi. To pokazuje, jak bardzo kruche jest bezpieczeństwo kobiet w Indiach w miejscach publicznych. Kobiety przygotowują się na zaczepki i obmacywanie, co skutecznie zabija magię święta.
Bollywood również odegrało swoją rolę, kanonizując motyw stalkera i molestowania w piosenkach tematycznych. Tego dnia wiele kobiet decyduje się pozostać w domach, obawiając się agresji, która bywa tłumaczona „świątecznym szaleństwem”. Boją się smaru samochodowego zamiast proszków czy celowego rzucania balonami w piersi. Boją się, że ich prawo do decydowania o własnym ciele zostanie zawieszone na czas trwania festiwalu.
Podobne problemy z przestrzeganiem norm społecznych w dobie kryzysu widać w innych częściach Azji, co pokazuje m.in. niestabilność na świecie.
Kryzys wartości: Kiedy festiwale tracą swoje znaczenie?
Holi nie jest jedynym przykładem. Coraz częściej publiczne życie indyjskich świąt odzwierciedla porażki społeczne:
Diwali: Kiedyś święto światła, dziś kojarzone z duszącym smogiem i hukiem petard.
Ram Navami: Dawniej spokojny obrzęd, obecnie bywa wykorzystywane do zastraszania mniejszości.
Holi: Zmienione w spektakl, w którym bezpieczeństwo kobiet w Indiach jest poświęcane na rzecz nieskrępowanej zabawy.
Jesteśmy świadkami przemiany celebracji w spektakl, który obnaża brak troski o drugiego człowieka. Społeczeństwo, które akceptuje przemoc w codzienności, produkuje jej jeszcze więcej w dni świąteczne. Nic nie jest już uświęcone – ani powietrze, ani godność kobiet. To organiczny wynik kultury, w której radość chwili potrafi wymazać człowieczeństwo innej osoby.
Warto zauważyć, że ta zmiana nastrojów wpływa także na turystykę, podobnie jakwybory parlamentarne w Wietnamie czy inne wydarzenia polityczne zmieniają postrzeganie bezpieczeństwa w regionie.
Podsumowanie: Szansa na odzyskanie magii wiosny
Nigdy nie miało tak być. Starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze bezpieczne zabawy, bose bieganie po dzielnicy i paczki kolorowego proszku. Aby odzyskać te wspomnienia, Indie muszą najpierw przyznać, na co pozwalają w sferze publicznej. Bezpieczeństwo kobiet w Indiach musi stać się priorytetem nie tylko w przepisach, ale przede wszystkim w moralności uczestników zabawy. Bez tego każde kolejne święto pozostanie jedynie pięknym, ale pustym kłamstwem, które ukrywa strach pod warstwą kolorowego pyłu.
Źródło: https://www.aljazeera.com/opinions/2026/3/4/the-dark-side-of-holi


