Południowoafrykański działacz Mosiuoa Lekota zmarł w wieku 77 lat
W środę świat obiegła smutna wiadomość o śmierci wybitnego polityka i bojownika o wolność. Południowoafrykański weteran walki z apartheidem oraz były minister obrony, Mosiuoa „Terror” Lekota, zmarł po długiej chorobie. Informację o jego odejściu potwierdziła partia polityczna, której przewodził przez lata. Chociaż odszedł w wieku 77 lat, jego wpływ na kształtowanie nowoczesnej demokracji w Afryce Południowej pozostaje niezaprzeczalny.
Więzienie na Wyspie Robben i walka z uciskiem
Mosiuoa Lekota był postacią kluczową dla ruchu oporu przeciwko rządom białej mniejszości. Ze względu na swoją bezkompromisową postawę, spędził osiem lat w słynnym więzieniu na Wyspie Robben. Przebywał tam w latach 1974–1982, dzieląc los z takimi ikonami jak Nelson Mandela. Co więcej, Lekota nie zaprzestał działalności nawet po wyjściu na wolność, co skutkowało kolejnymi aresztowaniami.
W rezultacie stał się on symbolem niezłomności dla wielu młodych aktywistów. Od 1999 do 2008 roku pełnił funkcję ministra obrony Republiki Południowej Afryki, a także przewodził Afrykańskiemu Kongresowi Narodowemu (ANC). Dziedzictwo Mosiuoa Lekoty z tego okresu to przede wszystkim profesjonalizacja armii oraz stabilizacja struktur państwowych po demokratycznym przełomie z 1994 roku.
Powstanie COPE: Przełomowy moment w polityce RPA
Relacje Lekoty z macierzystą partią pogorszyły się jednak znacząco w 2008 roku. Stało się to po odwołaniu prezydenta Thabo Mbekiego, co było efektem wewnętrznych walk o władzę w ANC. W konsekwencji Lekota zdecydował się na odważny krok i utworzył partię rozłamową – Kongres Ludu (COPE).
Formacja ta zadebiutowała w wyborach w 2009 roku, zdobywając ponad 7 procent głosów i wprowadzając do parlamentu 30 posłów. Dzięki temu dziedzictwo Mosiuoa Lekoty wzbogaciło się o rolę lidera opozycji, który rzucił wyzwanie dominacji ANC. Rozłam ten zapoczątkował powolny spadek poparcia dla partii rządzącej, który ostatecznie doprowadził do utraty przez ANC samodzielnej większości w 2024 roku.
Jak dziedzictwo Mosiuoa Lekoty wpłynęło na opozycję?
Chociaż partia COPE w ostatnich latach straciła na znaczeniu z powodu wewnętrznych konfliktów frakcyjnych, rola Lekoty jako ustawodawcy pozostaje wysoko ceniona. Bantu Holomisa, lider opozycyjnej partii Zjednoczonego Ruchu Demokratycznego, podkreślił, że Lekota „dosłownie wzmocnił partie opozycyjne” w kraju.
Ponieważ Lekota doskonale rozumiał pierwotną agendę walki o wolność, potrafił głośno punktować błędy rządu, gdy czuł, że ideały te są porzucane. W 2025 roku, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, wycofał się z czynnego życia politycznego. Odszedł jako postać szanowana przez cały krajobraz polityczny RPA, od koalicji rządzącej po najmniejsze ugrupowania opozycyjne.
Podsumowanie: Niezatarte dziedzictwo Mosiuoa Lekoty
Podsumowując, Mosiuoa „Terror” Lekota był człowiekiem, którego życie było nierozerwalnie związane z historią wyzwalania RPA. Od więziennych cel Wyspy Robben, przez gabinety ministerialne, aż po ławy opozycji – zawsze kierował się przekonaniem o konieczności służenia ojczyźnie. Dzisiaj Republika Południowej Afryki żegna lidera, który nie bał się iść pod prąd, aby chronić demokratyczne fundamenty swojego kraju.


