Ramadan w cieniu dronów: Sokoto szuka spokoju po nalotach USA

Mieszkańcy stanu Sokoto w północnej Nigerii wkraczają w tegoroczny Ramadan z rzadko spotykaną mieszanką lęku i duchowej determinacji. Region ten, będący sercem nigeryjskiego islamu, wciąż dochodzi do siebie po bezprecedensowych nalotach USA z 25 grudnia 2025 roku. Choć od tamtego wydarzenia minęło kilka tygodni, echa eksplozji wciąż rzutują na atmosferę przygotowań do świętego miesiąca, który w 2026 roku staje się dla lokalnej społeczności nie tylko czasem postu, ale przede wszystkim manifestacją pragnienia pokoju.

Duchowe centrum pod presją bezpieczeństwa

Sokoto, będące siedzibą Sułtana Sa’ada Abubakara, tradycyjnie uchodziło za oazę stabilności na tle nękanych przez Boko Haram sąsiednich stanów. Wszystko zmieniło się w Boże Narodzenie, gdy amerykańskie lotnictwo uderzyło w enklawy dżihadystów z grupy Lakurawa w dystrykcie Tangaza. Dla wiernych gromadzących się w meczecie Abu Hurairah w stolicy stanu, fakt, że wojna z terroryzmem dotarła zaledwie 75 kilometrów od ich domów, jest nową, trudną do zaakceptowania rzeczywistością. Mimo to, podczas ostatnich piątkowych modlitw, lokalni imamowie starali się wyciszyć nastroje, kładąc nacisk na braterstwo i miłosierdzie, zamiast na odwetową retorykę.

Rynek i ulica: Życie wbrew strachowi

Mimo napiętej sytuacji, miasto nie zamarło. Główny rynek w Sokoto tętni życiem, a mieszkańcy przeciskają się przez gęsty ruch, robiąc zapasy przed rozpoczęciem postu. To swoisty akt oporu przeciwko przemocy – sklepy pozostają otwarte do późnych godzin nocnych, a tętniące życiem ulice mają być dowodem na to, że Sokoto nie dało się zastraszyć. Jednak pod tą warstwą normalności kryje się głęboki niepokój. Wielu wiernych, jak 37-letni lekarz Ahmad Mustapha, zauważa, że naloty lotnicze to coś zupełnie nowego w tej części kraju, co budzi uzasadnione obawy o przyszłość stabilności regionu.

Walka z głodem i widmo radykalizacji

Gubernator stanu, Ahmad Aliyu Sokoto, próbuje łagodzić nastroje nie tylko słowem, ale i wsparciem materialnym. W ramach przygotowań do Ramadanu rząd rozdał worki kukurydzy i pomoc finansową tysiącowi osób najbardziej dotkniętych bandytyzmem. Niestety, przy skali ubóstwa przekraczającej 90%, takie działania są często postrzegane jako kropla w morzu potrzeb.

  • Grupa Lakurawa: Analitycy ostrzegają, że trudna sytuacja ekonomiczna w połączeniu z traumą po nalotach może stać się pożywką dla dżihadystów z Prowincji Sahelu Państwa Islamskiego (ISSP), którzy próbują zwerbować nowych członków wśród zmarginalizowanej młodzieży.

  • Wsparcie żywnościowe: Obiecana przez rząd „ciągła pomoc” będzie kluczowym czynnikiem decydującym o tym, czy tegoroczny post przebiegnie w spokoju, czy stanie się zarzewiem nowych napięć społecznych.

Wyzwania na horyzoncie Ramadanu

Najbliższe 30 dni będzie testem dla nigeryjskich służb bezpieczeństwa i przywódców religijnych. Kluczowe znaczenie będzie miała postawa Sułtana Sokoto, który jako duchowy lider muzułmanów w całej Nigerii, pełni rolę mediatora między tradycyjną społecznością a rządem federalnym wspieranym przez siły zachodnie. Optymizm wiernych pozostaje ostrożny – wszyscy liczą na to, że święty miesiąc, zamiast eskalacji, przyniesie oczekiwane wyciszenie konfliktów na pograniczu Nigerii i Nigru.


Źródło: https://www.africanews.com/2026/02/16/nigerian-muslims-look-to-ramadan-for-peace-after-us-strikes/