„Lista wstydu” Epsteina uderza w rządy. Fala dymisji w Europie po publikacji milionów akt

30 stycznia Departament Sprawiedliwości USA upublicznił gigantyczny zbiór danych w ramach „Ustawy o przejrzystości akt Epsteina”. Ujawnienie 3,5 miliona stron dokumentów, tysięcy zdjęć oraz nagrań wideo wywołało polityczne trzęsienie ziemi po obu stronach Atlantyku. 9 lutego bilans skandalu jest już mierzalny: fala dymisji przetoczyła się przez Norwegię, Wielką Brytanię i Francję.

Skandal dyplomatyczny: Oslo i Londyn w ogniu pytań

W niedzielę, 9 lutego, norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o dymisji Mony Juul, ambasador Norwegii w Jordanii i Iraku. Resort uznał jej kontakty ze skazanym przestępcą seksualnym za „poważny błąd w ocenie”, który uniemożliwia budowanie zaufania wymaganego na tym stanowisku. Choć Juul ustąpiła, Oslo zapowiada kontynuację wewnętrznego śledztwa w sprawie etyki urzędników państwowych.

Równie silny wstrząs odnotowano na brytyjskim Downing Street. Również w niedzielę do dymisji podał się Morgan McSweeney, szef sztabu premiera Keira Starmera. Wziął on na siebie pełną odpowiedzialność za nominowanie Petera Mandelsona na stanowisko ambasadora w USA na początku 2025 roku. Mandelson, którego nazwisko regularnie pojawia się w aktach Epsteina, został odwołany przez premiera po zaledwie siedmiu miesiącach. Obecnie brytyjska policja prowadzi przeciwko niemu śledztwo karne w sprawie rzekomych uchybień w pełnieniu funkcji publicznej.

Paryski łącznik i rosyjska propaganda

W sobotę, 8 lutego, o swojej dymisji poinformował Jack Lang, prezes Instytutu Świata Arabskiego i były minister kultury Francji. Decyzja ta zapadła w klimacie „osobistych ataków” po publikacji akt, a także po wszczęciu przez prokuraturę finansową wstępnego śledztwa w sprawie Langa i jego córki, dotyczącego oszustw podatkowych i prania pieniędzy.

Skandal stał się również paliwem dla rosyjskiej dyplomacji. 9 lutego minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, określił ujawnione akta mianem „czystego satanizmu zachodnich elit”. Według rosyjskiej narracji, sprawa Epsteina ma być dowodem na mroczne powiązania „głębokiego państwa”, które dąży do niedemokratycznego rządzenia światem. Publikacja dokumentów z 30 stycznia udowodniła, że afera Epsteina to nie tylko sprawa kryminalna, ale potężne narzędzie w globalnej wojnie o zaufanie do instytucji publicznych.


Źródło: https://english.news.cn/20260209/14643f47fe874fda91bf81fbaa48bdbc/c.html