Iran w cieniu 47. rocznicy rewolucji. Retoryka oporu wobec gróźb Trumpa i wewnętrznego wrzenia

W środę, 11 lutego 2026 roku (22 Bahman), Iran obchodził 47. rocznicę Rewolucji Islamskiej w atmosferze skrajnego napięcia. Podczas gdy prezydent Masoud Pezeshkian deklarował na Placu Azadi, że Teheran „nie ugnie się” przed amerykańską agresją, z balkonów teherańskich wieżowców ponownie wybrzmiały antyrządowe hasła. Obchody zbiegły się w czasie z dyplomatyczną ofensywą w Zatoce Perskiej oraz realną groźbą ataku militarnego ze strony administracji Donalda Trumpa.

Nuklearny impas: Dyplomacja ostatniej szansy

Obchody rocznicy toczą się równolegle do krytycznych, choć nieoficjalnych rozmów o przyszłości irańskiego programu atomowego. Sytuacja na linii Teheran–Waszyngton jest obecnie najbardziej napięta od lat:

  • Misja Laridżaniego: Szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Ali Laridżani, po rozmowach w Omanie udał się do Kataru, aby prosić o mediację. Emir Kataru, szejk Tamim, rozmawiał już telefonicznie z Donaldem Trumpem o deeskalacji.

  • Warunek Trumpa: Prezydent USA uzależnia powstrzymanie akcji militarnej od nowego, rygorystycznego porozumienia nuklearnego, dystansując się jednocześnie od kwestii krwawego tłumienia protestów wewnątrz Iranu.

  • Spotkanie w Waszyngtonie: W środę Benjamin Netanjahu spotkał się z Trumpem, naciskając na „ostateczne rozwiązanie” zagrożenia ze strony Teheranu.

Krwawy bilans protestów: Rozłam wewnątrz systemu

Oficjalna radosna celebracja rocznicy na placach miast kontrastuje z raportami grup praw człowieka, takich jak HRANA. Iran mierzy się z największym kryzysem wewnętrznym od dekad:

  • Liczba ofiar: Według HRANA w wyniku brutalnych represji sił bezpieczeństwa zginęło 6 984 osób, a ponad 52 tysiące trafiło do aresztów.

  • Uderzenie w reformatorów: Wśród zatrzymanych znaleźli się paradoksalnie zwolennicy samego prezydenta Pezeshkiana, co pokazuje dominację twardogłowych struktur bezpieczeństwa podległych Ajatollahowi Chameneiemu.

  • Nocne protesty: Tradycyjne rocznicowe okrzyki „Allahu Akbar” zostały w wielu dzielnicach Teheranu zastąpione hasłami „Śmierć dyktatorowi”, co dokumentują niezależne kanały monitorujące protesty.

Perspektywy: Między dialogiem a konfrontacją

Prezydent Pezeshkian stara się balansować między lojalnością wobec Najwyższego Przywódcy a próbą uniknięcia wojny z USA. Deklaracja o gotowości na „każdą weryfikację” programu nuklearnego przez inspektorów to sygnał wysłany do Waszyngtonu, mający na celu złagodzenie sankcji, które doprowadziły irańską gospodarkę na skraj zapaści. Jednak przy obecnym poziomie nieufności i zapowiedziach „adekwatnej odpowiedzi” na każdą agresję, region pozostaje o krok od pełnoskalowego konfliktu.


Źródło: https://www.africanews.com/2026/02/11/iran-marks-revolution-anniversary-amid-us-threats-and-sanctions/