Cios w „najpiękniejsze słowo”: Sąd Najwyższy USA ogranicza uprawnienia Trumpa do nakładania ceł

WASZYNGTON, 26 lutego 2026 r. – Strategia handlowa Donalda Trumpa, oparta na szerokim wykorzystaniu nadzwyczajnych uprawnień wykonawczych, napotkała na bezprecedensową barierę prawną. Sąd Najwyższy USA orzekł, że głowa państwa nie może jednostronnie nakładać ceł przy użyciu przepisów o „nadzwyczajnych uprawnieniach” bez wyraźnej zgody Kongresu. Wyrok ten zmienia układ sił w amerykańskiej polityce gospodarczej na rok 2026.

Prawny impas: Orzeczenie i jego skutki

Sąd Najwyższy uznał, że dotychczasowa praktyka obchodzenia ścieżki legislacyjnej w sprawach handlowych narusza podział władzy. Decyzja ta uderza w samo serce programu „America First”.

  • Ograniczenie władzy: Prezydent stracił możliwość błyskawicznego reagowania na „zagrożenia handlowe” poprzez dekretowe podnoszenie stawek celnych.

  • Status ceł: Choć Trump nazywa cła „najpiękniejszym słowem w słowniku”, Sąd zdefiniował je jako narzędzie podlegające ścisłej kontroli parlamentarnej.

  • Reakcja administracji: Mimo porażki przed sądem, Biały Dom zapowiedział już wdrożenie „nowych metod” utrzymania barier, co sugeruje powrót do negocjacji dwustronnych lub wykorzystanie innych luk prawnych.


Cła jako narzędzie polityczne i dochodowe

Pomimo orzeczenia, protekcjonizm pozostaje fundamentem polityki gospodarczej Trumpa w drugiej kadencji. Prezydent dąży do osiągnięcia dwóch głównych celów:

  1. Rewitalizacja produkcji: Utrzymanie barier ma zmusić koncerny do przenoszenia fabryk na terytorium Stanów Zjednoczonych (reshoring).

  2. Dochody budżetowe: Cła są traktowane jako kluczowe źródło przychodów państwa, mające zastąpić lub zrekompensować ewentualne cięcia podatkowe.

Przyszłość protekcjonizmu w 2026 roku

Analitycy wskazują, że orzeczenie Sądu Najwyższego nie oznacza końca wojny handlowej, a jedynie zmianę jej charakteru. Trump prawdopodobnie zostanie zmuszony do szukania sojuszników w Kongresie lub nakładania restrykcji pod innym szyldem (np. bezpieczeństwa narodowego lub standardów środowiskowych).

„Sąd mógł rozbroić jedną z broni handlowych Trumpa, ale globalny zwrot w kierunku protekcjonizmu daleki jest od zakończenia” – zauważają eksperci ds. handlu międzynarodowego.

Brak możliwości swobodnego operowania cłami może osłabić pozycję negocjacyjną USA w rozmowach z kluczowymi partnerami, takimi jak Chiny czy Unia Europejska, czyniąc politykę handlową Waszyngtonu bardziej przewidywalną, ale i trudniejszą do wdrożenia.


Źródło: https://www.aljazeera.com/video/counting-the-cost/2026/2/26/has-trumps-trade-strategy-lost-leverage