Armia na ulicach: Przestępczość zorganizowana w RPA wymusza radykalne kroki
W środę, 11 marca 2026 roku, krajobraz największego miasta Republiki Południowej Afryki uległ gwałtownej zmianie. Uzbrojeni żołnierze pojawili się na przedmieściach Johannesburga, m.in. w dzielnicy Riverlea. Jest to bezpośredni efekt deklaracji prezydenta, który uznał, że przestępczość zorganizowana w RPA to obecnie największe zagrożenie dla stabilności kraju. Cyril Ramaphosa już w zeszłym miesiącu zapowiadał, że policja otrzyma wsparcie armii w walce z brutalnymi gangami oraz plagą nielegalnego wydobycia surowców.
Operacja „Gauteng”: 550 żołnierzy na pierwszej linii
Prezydent przekazał Przewodniczącemu Parlamentu, że w pierwszej fazie operacji w prowincji Gauteng weźmie udział 550 żołnierzy. Mundurowi mają pomóc w utrzymaniu porządku publicznego oraz w zwalczaniu struktur kryminalnych. W związku z tym, że przestępczość zorganizowana w RPA paraliżuje rozwój gospodarczy, rząd zdecydował się na użycie sił zbrojnych przynajmniej do końca kwietnia. Warto jednak dodać, że szersze plany zakładają obecność wojska w aż pięciu z dziewięciu prowincji kraju.
Mapa zagrożeń: Od nielegalnych kopalń po wojny gangów
Zgodnie z informacjami przekazanymi Parlamentowi, wojsko skoncentruje swoje działania na dwóch głównych frontach:
Nielegalne wydobycie: Operacje w prowincjach Gauteng, North West oraz Free State uderzą w tzw. „zama zama” – nielegalnych górników.
Przemoc gangów: Jednostki wojskowe wesprą policję w prowincjach Western Cape i Eastern Cape, gdzie wojny klanów osiągnęły krytyczny poziom.
Ponieważ skala problemu jest ogromna, funkcjonariusze przewidują, że ogólnokrajowe rozmieszczenie wojska może potrwać nawet ponad rok. Przestępczość zorganizowana w RPA stała się bowiem systemowym wyzwaniem, którego same siły policyjne nie są w stanie skutecznie zneutralizować.
Brutalna statystyka: 70 zabójstw dziennie
Sytuacja w kraju liczącym 62 miliony mieszkańców jest dramatyczna. Tylko w ostatnim kwartale 2025 roku policja odnotowała aż 6 351 zabójstw. Oznacza to, że każdego dnia ginie średnio niemal 70 osób. W rezultacie strach przed przemocą stał się codziennością wielu społeczności. Premier Cyril Ramaphosa podczas swojego orędzia o stanie państwa podkreślił, że bez radykalnego uderzenia w gangi, demokracja w RPA może zostać poważnie zachwiana.
Podsumowanie: Czy armia przywróci spokój?
Rozmieszczenie wojska w Johannesburgu to ruch ryzykowny, ale zdaniem władz konieczny. Choć Departament Obrony nie podaje jeszcze szczegółów operacyjnych, mieszkańcy Riverlea z nadzieją i niepokojem patrzą na patrole. Ostatecznie przestępczość zorganizowana w RPA wymaga zdecydowanej odpowiedzi. Czas pokaże, czy obecność karabinów na ulicach faktycznie przełoży się na długofalowe bezpieczeństwo, czy będzie jedynie tymczasową demonstracją siły w obliczu pogłębiającego się kryzysu.


