Żelazna pięść Pentagonu: Marines ruszają na Bliski Wschód 2026
Obecnie Pentagon gwałtownie zwiększa swoją obecność wojskową w regionie Zatoki Perskiej. W piątek amerykańskie media potwierdziły, że z bazy w San Diego wypłynęła grupa uderzeniowa z okrętem USS Boxer na czele. Towarzyszą mu jednostki USS Comstock oraz USS Portland, które transportują 11. Jednostkę Ekspedycyjną Marines. Łącznie to około 2500 żołnierzy gotowych do natychmiastowego działania. Ponieważ sytuacja na linii Waszyngton–Teheran zaostrza się z każdym dniem, obecność wojskowa USA Bliski Wschód 2026 osiągnie wkrótce poziom 50 tysięcy żołnierzy. Co ważne, do regionu zbliża się już nowoczesny okręt desantowo-szturmowy USS Tripoli, który aktualnie mija Singapur.

Misja: Przełamać blokadę Cieśniny Ormuz
Należy zauważyć, że głównym powodem tej eskalacji jest trwająca blokada Cieśniny Ormuz 2026. Iran skutecznie ograniczył żeglugę, uderzając w transporty powiązane z USA i Izraelem.
Kryzys energetyczny: Blokada wywołała globalny skok cen ropy i gazu, co napędza inflację w USA.
Cel strategiczny – Wyspa Kharg: Administracja Trumpa rozważa zajęcie tej wyspy, która obsługuje 90% irańskiego eksportu ropy.
Presja militarna: 12 marca siły USA zbombardowały wyspę, oszczędzając jednak infrastrukturę naftową jako „ostrzeżenie”.
Siły awaryjne: Marines posiadają ciężki sprzęt, w tym myśliwce F-35 i samoloty Osprey, co pozwala im na szybki desant lądowy.
Dlatego też USS Boxer misja Bliski Wschód budzi tak duże kontrowersje. Eksperci sugerują, że bez opanowania irańskiego wybrzeża i stworzenia strefy buforowej, samo patrolowanie wód nie przywróci swobody żeglugi.

Ryzyko polityczne: Czy Trump wyśle wojska na ląd?
Niewątpliwie planowana operacja niesie ze sobą ogromne ryzyko. Emerytowany generał James A. Marks podkreśla, że naloty mogą nie wystarczyć do uciszenia irańskiej artylerii brzegowej. Jednakże wysłanie wojsk lądowych do Iranu to krok, którego większość Amerykanów nie popiera. Ostatnie sondaże pokazują, że aż 59% obywateli sprzeciwia się akcji militarnej, a tylko 7% chce wysłania piechoty do walki na lądzie. Przecież amerykańscy Marines Iran konflikt postrzegają jako potencjalne „drugie Bagdad”, co politycznie mogłoby pogrążyć obecną administrację.
Mimo to Biały Dom oficjalnie zachowuje „wszystkie opcje na stole”. Chociaż decyzja o inwazji na Kharg jeszcze nie zapadła, obecność tak znacznych sił desantowych pozwala Trumpowi na błyskawiczne działanie. W rezultacie marzec 2026 roku staje się jednym z najniebezpieczniejszych momentów w historii relacji amerykańsko-irańskich. Zatem najbliższe trzy tygodnie, potrzebne na dotarcie okrętów, będą czasem nerwowego oczekiwania i dyplomatycznych gier o najwyższą stawkę.
Podsumowując, operacja wyspa Kharg 2026 może zmienić układ sił na świecie, ale jej cena może okazać się zbyt wysoka. Ostatecznie o losach regionu zadecyduje to, czy Iran ugnie się pod presją nadpływającej armady, czy też zdecyduje się na pełnoskalową konfrontację. Dla globalnej gospodarki odblokowanie Cieśniny Ormuz to priorytet, jednak droga do tego celu wydaje się coraz bardziej krwawa.
Źródło: https://english.news.cn/20260322/894230d4a5ef4052ac4a67d3a6e7bdfb/c.html


