Gospodarka na krawędzi: Raport OECD obnaża koszty konfliktu w Zatoce
Globalny wzrost gospodarczy gwałtownie traci tempo pod naciskiem wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Według najnowszego raportu „Economic Outlook” Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), dynamika PKB spadnie w 2026 roku do poziomu 2,9 procent. Jeszcze rok wcześniej wskaźnik ten wynosił 3,3 procent. Eksperci z Paryża ostrzegają, że przedłużający się okres wysokich cen energii wystawi na próbę odporność całego świata. Wyższe koszty prowadzenia działalności uderzają bowiem bezpośrednio w marże firm. W rezultacie rośnie inflacja konsumencka, co znacząco tłumi popyt wewnętrzny w kluczowych gospodarkach.
AI kontra ropa: Nierówna walka o wzrost
Przed eskalacją walk na Bliskim Wschodzie sytuacja wyglądała obiecująco. Globalna gospodarka pozostawała odporna dzięki gigantycznym inwestycjom w sztuczną inteligencję (AI). Nowe technologie napędzały produkcję i przyciągały kapitał. Niestety, po wybuchu konfliktu te pozytywne impulsy zostały zniwelowane przez drożejące surowce. Wzrost w Stanach Zjednoczonych spowolni do 2,0 procent w 2026 roku. Dzieje się tak, ponieważ zyski z AI są pożerane przez spadek dochodów realnych Amerykanów. Z kolei w strefie euro sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Tam wzrost PKB skurczy się do zaledwie 0,8 procent, głównie z powodu odcięcia od tanich paliw.
Inflacja w G20: Ceny energii dyktują warunki
Prognozy dotyczące inflacji w krajach G20 zostały skorygowane w górę o 1,2 punktu procentowego. W 2026 roku ma ona osiągnąć średni poziom 4,0 procent. Głównym winowajcą są trwające zakłócenia w eksporcie z Bliskiego Wschodu. Utrzymująca się blokada Cieśniny Ormuz, o której pisaliśmy w kontekście krachu na giełdach w Azji, pogłębia niedobory surowców. Dopiero w 2027 roku spodziewane jest poluzowanie presji cenowej. Warto jednak zauważyć, że wydatki w Europie będą wspierane przez silne nakłady na obronność. Jest to bezpośrednia reakcja na rosnące napięcia geopolityczne na linii NATO-Rosja.
Ryzyko i niepewność: Co przyniesie połowa 2026 roku?
Perspektywy ekonomiczne pozostają wysoce niepewne. Raport OECD opiera się na optymistycznym założeniu. Zakłada ono, że zakłócenia w dostawach energii zaczną wygasać od połowy 2026 roku. Jednakże każdy kolejny atak na infrastrukturę naftową może tę wizję zrujnować. Dlatego też banki centralne muszą zachować najwyższą czujność. Rządy są natomiast wzywane do wspierania najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych. Konieczna jest również poprawa efektywności energetycznej. Chodzi o szybkie zmniejszenie zależności od importowanych paliw kopalnych z regionów objętych wojną.
Kontekst geopolityczny: USA, NATO i walka o stabilność
Dla administracji Donalda Trumpa raport OECD to sygnał alarmowy przed wyborami śródokresowymi. Spowolnienie wzrostu przy jednoczesnej inflacji to najgorszy scenariusz dla urzędującego prezydenta. Jak analizowaliśmy w tekście o 15-punktowym planie pokojowym Trumpa, Biały Dom desperacko potrzebuje deeskalacji. Stabilność finansowa Zachodu jest bowiem kluczowa dla dalszego wspierania Ukrainy. Tymczasem państwa afrykańskie, jak Nigeria, próbują wykorzystać ten moment. Jak pisaliśmy w artykule o rafinerii Dangote, lokalna produkcja staje się szansą na obejście globalnych zatorów, choć raport OECD sugeruje, że to wciąż za mało, by uratować globalne PKB.

Źródło: https://english.news.cn/20260326/0b047ab5b94643859da2b6273dcc7606/c.html


