Strategiczny paraliż: Amerykańska siła ognia kontra irańska odporność
Mija niemal miesiąc od momentu, gdy pierwsze amerykańskie i izraelskie pociski spadły na terytorium Iranu. Pomimo triumfalnych oświadczeń Donalda Trumpa o sukcesach militarnych, rzeczywistość na polu bitwy maluje zgoła odmienny obraz. Jak zauważają analitycy w Kairze, jedyne supermocarstwo świata ma ogromne trudności z przekuciem przewagi technicznej w konkretne rezultaty polityczne. Ponieważ wojna regionalna staje się coraz bardziej kosztowna, pojawiają się pytania o sens i strategię tej kampanii.

Brak spójnego planu i wewnętrzne podziały
Eksperci, tacy jak Mohamed Mohsen Abo El-Nour, wskazują na fundamentalny problem: Waszyngton dysponuje siłą, ale nie wie, jak jej użyć do zakończenia konfliktu. Kluczowe przeszkody dla administracji Trumpa to:
Chaos strategiczny: Redakcja The New York Times wprost sugeruje, że prezydent rozpoczął wojnę bez jasnego planu wyjścia.
Bunt w administracji: Rezygnacja Joego Kenta, szefa Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, jest potężnym sygnałem wewnętrznego niezadowolenia.
Izolacja dyplomatyczna: Kluczowi sojusznicy, tacy jak Francja i Hiszpania, otwarcie sprzeciwiają się eskalacji militarnej.
Presja lobbystów: Krytycy twierdzą, że wojna jest wynikiem nacisków zewnętrznych, a nie realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA.

„Nacjonalizm obronny” – niedoszacowany przeciwnik
Największym błędem Waszyngtonu mogło być błędne odczytanie nastrojów społecznych w samym Iranie. Zamiast doprowadzić do upadku reżimu, ataki zjednoczyły Irańczyków wokół państwa. Zjawisko to, nazywane przez ekspertów „nacjonalizmem obronnym”, sprawia, że nawet grupy opozycyjne wspierają rząd w obliczu zagrożenia suwerenności. W rezultacie instytucjonalna odporność Teheranu okazała się znacznie wyższa, niż zakładano w planach Operacji Epicka Furia.

Globalny rykoszet gospodarczy
Przeciągający się konflikt uderza rykoszetem w całą planetę, w tym w samą Amerykę. Skutki wojny na wyczerpanie są widoczne w każdym zakątku globu:
Ceny energii: Trwający [szok naftowy] drastycznie podnosi koszty życia na Zachodzie.
Transport: Blokada morskiej drogi przez Cieśninę Ormuz zmusza kraje do szukania ryzykownych alternatyw rurociągowych.
Kryzysy humanitarne: Konflikt pogłębia tragiczne sytuacje w regionach takich jak Somalia i Sudan.
Reakcje mocarstw: Stabilne wyniki handlu zagranicznego Chin oraz asertywność Pekinu w sporach handlowych pokazują, że świat nie zamierza czekać na rozstrzygnięcie USA.
W konsekwencji, jak ostrzega Abu-Bakr Al-Desouky, jeśli Waszyngton nie znajdzie kompleksowego rozwiązania politycznego, utknie w „kosztownym i otwartym konflikcie”, który zrujnuje globalną stabilność, o której wspominały prognozy OECD na 2026 rok. Na ten moment jedyną nadzieją pozostaje pakistańska mediacja, dająca Trumpowi szansę na honorowe wyjście z impasu.
Źródło: https://english.news.cn/20260327/3593b9099faa46378051489ed39761d7/c.html


