Zielony bastion na Pacyfiku. Fidżi rzuca wyzwanie kryzysowi paliwowemu

Eko-rewolucja w raju: Fidżi stawia na słońce i trzcinę cukrową

W obliczu paraliżującego świat konfliktu na Bliskim Wschodzie, archipelag Fidżi ogłosił ambitną strategię przetrwania. Wicepremier Viliame Gavoka zapowiedział w sobotę kompleksowy plan rozszerzenia wykorzystania zielonej energii. Obecnie aż 60% prądu na wyspach pochodzi ze źródeł odnawialnych. Jednakże ambicje rządu sięgają znacznie dalej. Suwa chce bowiem całkowicie uniezależnić swój kluczowy sektor – turystykę – od kaprysów globalnego rynku paliw. W rezultacie Fidżi staje się liderem ekologicznych rozwiązań w regionie Pacyfiku.

Energia z natury: Trzcina, drewno i słońce

Plan Fidżi opiera się na maksymalnym wykorzystaniu lokalnych zasobów. Rząd zamierza tchnąć nowe życie w infrastrukturę, która dotąd była wykorzystywana jedynie częściowo:

  • Biomasa z cukru: Zakłady w Labasa, Lautoka i Rarawai będą przetwarzać produkty uboczne trzciny cukrowej na prąd.

  • Zrębki drzewne: Elektrownia na Wybrzeżu Koralowym zostanie zmodernizowana, by wzmocnić krajową sieć energetyczną.

  • Solary w turystyce: Liczne kurorty już teraz inwestują we własne farmy słoneczne, co pozwala im przetrwać przerwy w dostawach paliw.

  • Odporność: Celem jest stworzenie systemu, który wytrzyma drastyczne skoki cen surowców na rynkach światowych.

Odpowiedź na globalny pożar

Decyzja Fidżi nie jest przypadkowa. Ponieważ wojna z Iranem doprowadziła do zablokowania Cieśniny Ormuz, transport ropy na Pacyfik stał się ekstremalnie drogi. W rezultacie wyspiarskie gospodarki znalazły się w pułapce energetycznej. Jednakże Fidżi wybrało drogę ucieczki do przodu. Zamiast czekać na pomoc, kraj ten wdraża rozwiązania, które promują prognozy OECD na 2026 rok. Warto dodać, że podobne problemy z inflacją paliwową mają Indie walczące o stabilność. Nawet mocarstwa, takie jak Stany Zjednoczone sparaliżowane zamknięciem rządu, borykają się z wyzwaniami wewnętrznymi. Dlatego małe państwa wyspiarskie muszą liczyć przede wszystkim na siebie.

Turystyka jako lokomotywa zmian

Turystyka to kręgosłup gospodarki Fidżi. Chociaż sektor ten jest wrażliwy na kryzysy, zielona energia daje mu szansę na przetrwanie. Inwestycje w OZE nie tylko obniżają koszty, ale także przyciągają świadomych ekologicznie podróżnych z UE oraz Australii. Co więcej, sprawna logistyka energetyczna wspiera lotnictwo cywilne, za które również odpowiada Gavoka. W konsekwencji Fidżi pokazuje światu, że nawet w dobie szoku naftowego, zrównoważony rozwój jest możliwy. Podczas gdy Rosja i Ukraina angażują się w globalne gry wywiadowcze, o których wspominał Siergiej Ławrow, Pacyfik staje się oazą zielonej innowacji.


Źródło: https://english.news.cn/20260328/de446502404943e39eda4bc9fdcb820d/c.html