Sprawa spisku dotyczącego zamieszek w Delhi stała się symbolem instytucjonalnych prześladowań muzułmanów pod rządami premiera Narendry Modiego.
Nowe Delhi, Indie – Sąd Najwyższy Indii udzielił zwolnienia warunkowego pięciu studentom i działaczom muzułmańskim, przetrzymywanym w więzieniu od ponad pięciu lat w związku z zamieszkami religijnymi w stolicy, Nowym Delhi, w 2020 roku.
Jednak najwyższy sąd odmówił zwolnienia warunkowego dwóm znanym naukowcom – Umarowi Khalidowi i Sharjeelowi Imamowi – którzy pozostaną w pilnie strzeżonym więzieniu Tihar, oczekując na rozpoczęcie procesów.
Shadab Ahmed, syn Shamshada Ahmeda, był jednym z tych, którym w poniedziałek udzielono zwolnienia warunkowego, co zakończyło żmudne oczekiwanie trwające od ponad pięciu lat. Ahmed przebywał w więzieniu od kwietnia 2020 roku, bez procesu.
„Czujemy się bardzo szczęśliwi” – powiedział Al Jazeerze 67-letni ojciec, a jego głos mieszał się z wiwatami w tle. „Sprawiedliwość została opóźniona, ale przynajmniej nie odmówiono jej”.
„Wszyscy się cieszą! Nasz syn wróci do domu po latach spędzonych w więzieniu za słuszną sprawę” – powiedział starszy Ahmed. „Ale nasze serca się załamują z powodu Umara i Sharjeela; oni również są naszymi synami”.
Zmiana indyjskiego prawa o obywatelstwie w 2019 roku, którą muzułmanie uważają za dyskryminującą, wywołała pokojowe protesty w całym kraju. Muzułmanie – największa mniejszość kraju, licząca ponad 200 milionów osób – domagali się, aby świecki naród, jakim są Indie, nie uzależniał obywatelstwa od wiary.
Rząd premiera Narendry Modiego rozprawił się jednak z pokojowymi protestującymi, aresztując setki osób, wiele z nich na mocy „antyterrorystycznych” praw, i zabijając dziesiątki.
Długotrwałe zatrzymywanie studentów i działaczy praw człowieka bez procesu stało się, według analityków politycznych i rzeczników praw, symbolem instytucjonalnych prześladowań muzułmanów pod rządami hindusko-nacjonalistycznego rządu Modiego.
W sobotę nowo wybrany burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani napisał list do Khalida, mówiąc: „Wszyscy o Tobie myślimy”.
Na czym polega ta sprawa? Kim są oskarżeni? I dlaczego sprawa stała się tak kontrowersyjna w Indiach i poza nimi?
Na czym polega sprawa?
W 2020 roku rząd Modiego zmienił prawo o obywatelstwie, aby przyspieszyć przyznawanie obywatelstwa prześladowanym Hindusom, Parsom, Sikhom, Buddystom, Dźinistom i Chrześcijanom z Afganistanu, Bangladeszu i Pakistanu.
Muzułmanie w całych Indiach sprzeciwili się ich wykluczeniu i rozpoczęli protesty, a strajk okupacyjny prowadzony przez kobiety w Shaheen Bagh w Nowym Delhi stał się epicentrum największych protestów w Indiach od dziesięcioleci.
Wśród anty-muzułmańskiej retoryki, której przewodzili starsi liderzy rządzącej Bharatiya Janata Party (BJP), hinduskie bojówki prawicowe zaatakowały pokojowe strajki okupacyjne we wschodniej części Delhi, wywołując śmiertelne zamieszki. Ponad 50 osób, w większości muzułmanów, zginęło w najgorszych zamieszkach w Delhi od czasu zamieszek anty-sikhijskich w 1984 roku.
W odpowiedzi policja wszczęła 758 postępowań karnych do dochodzenia i aresztowała ponad 2000 osób. Policja w Delhi, oskarżana o stronniczość wobec muzułmanów, obwiniła liderów pokojowych protestów, z których wielu było młodymi aktywistami muzułmańskimi, o spiskowanie w celu wywołania napięć religijnych i obalenia wybranego rządu – twierdzenie odrzucone przez ekspertów prawnych i rzeczników praw. Co najmniej 18 liderów studenckich i aktywistów zostało aresztowanych w sprawie, która stała się znana jako „główna sprawa spiskowa”.
Studenci i aktywiści zostali oskarżeni na mocy „antyterrorystycznego” prawa zwanego Ustawą o nielegalnych Działalnościach (Zapobieganie) (Unlawful Activities (Prevention) Act), która sprawia, że uzyskanie zwolnienia warunkowego jest praktycznie niemożliwe. Prawo to pozwala władzom na ogłaszanie osób „terrorystami” i zatrzymywanie ich bez procesu przez miesiące, czasem lata.
Policja w Indiach jest oskarżana o coraz częstsze stosowanie „antyterrorystycznych” praw wobec marginalizowanych grup ludności, w tym muzułmanów.
Kim są oskarżeni?
Spośród 18 studentów i aktywistów aresztowanych w sprawie spiskowej, sześciu zostało zwolnionych za kaucją w ciągu lat.
Dziś Sąd Najwyższy rozpatruje zwolnienie warunkowe siedmiu oskarżonych. Oto ich krótkie profile:
Umar Khalid: Były badacz w Jawaharlal Nehru University (JNU), który w 2018 roku przedstawił pracę doktorską zatytułowaną „Kwestionowanie roszczeń i uwarunkowania rządów nad Adivasami z Jharkhand”. Jest byłym liderem studenckiego ugrupowania Democratic Students’ Union (DSU) i członkiem założycielem kampanii „United Against Hate”.
Sharjeel Imam: Badacz doktorancki na JNU w Centrum Studiów Historycznych. Ukończył Indian Institute of Technology (IIT) Bombay, jedną z najbardziej renomowanych uczelni inżynieryjnych w Indiach, i wcześniej pracował jako inżynier oprogramowania, zanim wrócił do środowiska akademickiego.
Meeran Haider: Badacz doktorancki w Centrum Studiów Zarządzania w Jamia Millia Islamia.
Gulfisha Fatima: Absolwentka MBA zajmująca się pracą społeczną i aktywizmem. W czasie protestów przygotowywała się do zostania wykładowcą college’u.
Shifa ur-Rehman: Biznesmen i prezes Stowarzyszenia Absolwentów Jamia Millia Islamia. Kandydował w wyborach do zgromadzenia w Delhi w 2024 roku z więzienia, ale przegrał.
Shadab Ahmed: Profesjonalista z tytułem licencjata w zakresie informatyki stosowanej (BCA). W czasie protestów Ahmed był wolontariuszem na miejscu protestu w Delhi.
Saleem Khan: Biznesmen zaangażowany w przemysł eksportowy. W momencie aresztowania zarządzał swoim biznesem i był oskarżany przez policję o bycie organizatorem i dostawcą żywności na miejsce protestu.
Dlaczego ta sprawa jest tak kontrowersyjna w Indiach?
Sprawa spisku – i oskarżeni – są przez społeczeństwo obywatelskie określane jako test dla samego wymiaru sprawiedliwości, odkąd Nowe Delhi ostro skręciło w stronę ultranacjonalizmu i autorytaryzmu pod rządami premiera Modiego.
Analitycy polityczni powiedzieli Al Jazeerze, że sprawa, wśród pozornie niekończących się terminów rozpraw, zmieniających się składów sądowych i opóźnień administracyjnych, otworzyła „podwójną naturę” indyjskich instytucji, które są stronnicze wobec muzułmanów.
Asim Ali, komentator polityczny z Nowego Delhi, powiedział Al Jazeerze, że po protestach przeciwko obywatelstwu rząd Modiego musiał się zmierzyć z konsekwencjami. „Ta mobilizacja nie może się już nigdy więcej powtórzyć” – powiedział.
„Ten protest był oświadczeniem społeczności muzułmańskiej w Indiach, że odzyskujemy nasze prawa obywatelskie – i nie można ich po prostu odebrać” – zauważył Ali. „Ale rząd pokazał, że tylko oni zachowują prawo do definiowania, kto może być obywatelem – i zdefiniowali to siłą”.
Jednak odmowa zwolnienia warunkowego dla Khalida i Imama, bardziej znanych studentów spośród zatrzymanych, według Alego, „jest jak kategoryzowanie jednej części populacji jako wewnętrznych wrogów lub podejrzanych, traktowanie ich inną klasą praw, a raczej w cieniu prawnym”.
Rasheed Kidwai, analityk polityczny, zauważył, że indyjskie sądy regularnie udzielają zwolnienia warunkowego oskarżonym, w tym zatwardziałym przestępcom i gwałcicielom. „Odmowa [zwolnienia warunkowego dla Khalida i Imama] rodzi pytanie: czy sąd jest pod wpływem narracji politycznej? Bo inaczej nie ma powodu, dla którego tym dwóm nie udzielono zwolnienia warunkowego” – powiedział.
Aby ponad miliard Hindusów nadal wierzył w wymiar sprawiedliwości, zdaniem Kidwai, potrzebna jest „spójność prawa, które jest równe dla wszystkich”. A w przypadku pozwanych muzułmanów tak nie jest – zauważył.
Dlaczego Khalid i Imam pozostaną w więzieniu?
Ogłaszając swoje postanowienie w poniedziałek rano w Sądzie Najwyższym w Nowym Delhi, ława sędziów Aravinda Kumara i NV Anjarii powiedziała, że nie są przekonani, że długotrwałe zatrzymanie Khalida i Imama przed procesem i opóźnienie procesu nie stanowią „karty atutowej”.
Sąd zauważył, że duet nie był na równi z innymi oskarżonymi pod względem hierarchii rzekomego spisku, którym udzielono zwolnienia warunkowego. Ława stwierdziła, że znalazła prima facie sprawę na mocy „antyterrorystycznego” prawa, stwierdzając, że duet odgrywał „centralną i formacyjną rolę” w spisku i może ponownie ubiegać się o zwolnienie warunkowe po roku.
„Czuję, że ci sędziowie byli nieuzasadnienie pod wpływem presji rządu. I była to ogromna presja rządowa, aby nie zwolnić [Khalida i Imama]” – powiedział Prashant Bhushan, starszy adwokat w Sądzie Najwyższym i działacz praw człowieka.
Teraz aktywiści studenccy są „w zasadzie w impasie” – powiedział Bhushan, dodając: „Ta sprawa pokazuje dwie rzeczy: rząd Modiego jest gotów nadużywać prawa antyterrorystycznego i agencji śledczych; po drugie, że sądy również uginają się przed dyktatem rządu”.
„Zarzuty są poważne, ale nie ma za nimi rzeczywistej substancji” – powiedział Bhushan, który zapoznał się ze szczegółami sprawy.
„Indie nie są już demokracją pod reżimem Modiego” – powiedział.
Jaki wpływ miała ta sprawa na Indie?
Od czasu protestów przeciwko prawu o obywatelstwie i późniejszym rozprawieniu się z nimi, obserwatorzy i liderzy polityczni twierdzą, że polityka studencka została zakazana z premedytacją i przez strach.
Natasha Narwal, aktywistka i badaczka, która spędziła ponad rok w więzieniu w tej samej sprawie, powiedziała Al Jazeerze, że z powodu represji rządu „każdy protest, który stanowi wyzwanie dla reżimu i jego polityki, jest łatwo kryminalizowany”.
„W uniwersytetach wzrosły inwigilacja, kontrola każdej drobnej działalności – od organizowania seminariów, wykładów, pokazów filmowych, czy jakichkolwiek zgromadzeń” – powiedziała Narwal.
„Jeśli nie sprawy karne, to studenci ciągle dostają wezwania do wyjaśnień i podlegają wszelkiego rodzaju działaniom dyscyplinarnym.”


