{„title_pl”:”Bank centralny Urugwaju odnotowuje pięć lat bez interwencji na rynku walutowym”,”content_pl”:”Bank Centralny Urugwaju zakończył w poniedziałek pięć lat bez interwencji na rynku walutowym. Ostatnią operacją było kupno 31,2 miliona dolarów w 2021 roku. Jego prezes, Guillermo Tolosa, określił ten kamień milowy jako „ogromnie” ważny i stwierdził, że kraj przechodzi okres „absolutnie swobodnego płynnego kursu walutowego”.
„Kurs wymiany zachowywał się w bardzo harmonijny sposób, na niemal tym samym poziomie, co wtedy” – powiedział w wywiadzie dla radia Universal. Stabilność tę przypisał trzem czynnikom: gospodarce eksportującej około 20 miliardów dolarów rocznie, prawnemu zakazowi finansowania rządu przez bank centralny oraz reżimowi celowania inflacyjnego.
Tolosa powiązał brak interwencji z rozwojem cen. „Spadek inflacji jest dziś zrównoważony. Mamy inflację blisko naszego celu i nie zależało nam na wykorzystaniu rezerw do jego osiągnięcia” – powiedział. Inflacja wynosi 4,3% wobec celu 4,5%. Przypomniał, że przez osiemdziesiąt lat Urugwaj zakładał, że zmniejszenie inflacji wymagało interwencji na rynku walutowym z wykorzystaniem rezerw, i stwierdził, że narzędzie to będzie używane tylko w konkretnych epizodach zakłóceń lub gdy cel będzie poważnie zagrożony, przy czym w pierwszej kolejności preferowane są ruchy stóp procentowych.
Ostrzegł przed możliwą globalną presją spadkową na dolara wynikającą z poziomu długu i deficytu Stanów Zjednoczonych, po tym jak w sierpniu dług brutto USA po raz pierwszy przekroczył 40 bilionów dolarów. Zauważył, że w ostatnich tygodniach miało miejsce wyprzedawanie długoterminowych obligacji USA i samej waluty, i przyznał, że może to przełożyć się na znaczną aprecjację peso urugwajskiego, jak miało to miejsce w styczniu, choć zaznaczył, że nie jest to scenariusz bazowy banku.
Na tym tle banki będą musiały ostrzegać klientów przed ryzykiem kursowym związanym z kontami dolarowymi. Tolosa przedstawił prawdopodobny zakres: kurs może w ciągu kilku miesięcy wzrosnąć z 40 do 44 lub 45 pesos, ale nie osiągnąć 60.
Środek ten został zakwestionowany przez sektor bankowy. Regulator odpowiedział, że kredytodawcy „czują się komfortowo ze status quo”, w którym przyjmują depozyty dolarowe, nie płacą od nich odsetek i zarabiają na stopie polityki USA, bliskiej 4%, z szeroką marżą pośrednictwa. Dodał, że depozyty terminowe poniżej sześciu miesięcy przynoszą zyski poniżej inflacji bez uzasadnionej przyczyny. Banki nie odpowiedziały publicznie na te oświadczenia.
W sierpniu dolar osłabił się o 0,07% w Urugwaju i wzrósł o 3,08% w ciągu roku, handlując średnio na poziomie około 40,24 pesos. Premia za ryzyko kraju Urugwaju zamknęła się na poziomie 62 punktów bazowych.”m_pl”:”Bank centralny Urugwaju odnotowuje pięć lat bez interwencji na rynku walutowym”,”content_pl”:”Bank Centralny Urugwaju zakończył w poniedziałek pięć lat bez interwencji na rynku walutowym. Ostatnią operacją było kupno 31,2 miliona dolarów w 2021 roku. Jego prezes, Guillermo Tolosa, określił ten kamień milowy jako „ogromnie” ważny i stwierdził, że kraj przechodzi okres „absolutnie swobodnego płynnego kursu walutowego”.
„Kurs wymiany zachowywał się w bardzo harmonijny sposób, na niemal tym samym poziomie, co wtedy” – powiedział w wywiadzie dla radia Universal. Stabilność tę przypisał trzem czynnikom: gospodarce eksportującej około 20 miliardów dolarów rocznie, prawnemu zakazowi finansowania rządu przez bank centralny oraz reżimowi celowania inflacyjnego.
Tolosa powiązał brak interwencji z rozwojem cen. „Spadek inflacji jest dziś zrównoważony. Mamy inflację blisko naszego celu i nie zależało nam na wykorzystaniu rezerw do jego osiągnięcia” – powiedział. Inflacja wynosi 4,3% wobec celu 4,5%. Przypomniał, że przez osiemdziesiąt lat Urugwaj zakładał, że zmniejszenie inflacji wymagało interwencji na rynku walutowym z wykorzystaniem rezerw, i stwierdził, że narzędzie to będzie używane tylko w konkretnych epizodach zakłóceń lub gdy cel będzie poważnie zagrożony, przy czym w pierwszej kolejności preferowane są ruchy stóp procentowych.
Ostrzegł przed możliwą globalną presją spadkową na dolara wynikającą z poziomu długu i deficytu Stanów Zjednoczonych, po tym jak w sierpniu dług brutto USA po raz pierwszy przekroczył 40 bilionów dolarów. Zauważył, że w ostatnich tygodniach miało miejsce wyprzedawanie długoterminowych obligacji USA i samej waluty, i przyznał, że może to przełożyć się na znaczną aprecjację peso urugwajskiego, jak miało to miejsce w styczniu, choć zaznaczył, że nie jest to scenariusz bazowy banku.
Na tym tle banki będą musiały ostrzegać klientów przed ryzykiem kursowym związanym z kontami dolarowymi. Tolosa przedstawił prawdopodobny zakres: kurs może w ciągu kilku miesięcy wzrosnąć z 40 do 44 lub 45 pesos, ale nie osiągnąć 60.
Środek ten został zakwestionowany przez sektor bankowy. Regulator odpowiedział, że kredytodawcy „czują się komfortowo ze status quo”, w którym przyjmują depozyty dolarowe, nie płacą od nich odsetek i zarabiają na stopie polityki USA, bliskiej 4%, z szeroką marżą pośrednictwa. Dodał, że depozyty terminowe poniżej sześciu miesięcy przynoszą zyski poniżej inflacji bez uzasadnionej przyczyny. Banki nie odpowiedziały publicznie na te oświadczenia.
W sierpniu dolar osłabił się o 0,07% w Urugwaju i wzrósł o 3,08% w ciągu roku, handlując średnio na poziomie około 40,24 pesos. Premia za ryzyko kraju Urugwaju zamknęła się na poziomie 62 punktów bazowych.”,”tags”:[„Urugwaj”,”Ameryka Południowa”,”Guillermo Tolosa”,”Bank Centralny Urugwaju”]}


