TEHERAN, 22 lutego 2026 r. (Xinhua) – W obliczu krytycznego momentu rozmów nuklearnych i bezprecedensowej rozbudowy sił USA na Bliskim Wschodzie, prezydent Iranu Masoud Pezeshkian oświadczył w sobotę, że Teheran nie ulegnie zagranicznym naciskom. Wystąpienie prezydenta miało miejsce podczas spotkania z paraolimpijczykami w stolicy, co posłużyło za metaforę narodowej wytrwałości wobec przeciwności losu.
Stanowisko Teheranu: „Dopóki żyjemy i oddychamy, będziemy poświęcać życie za nasz kraj. Z bożą pomocą nie spuścimy głów w obliczu tych trudności” – zadeklarował Pezeshkian, nawiązując do „niesprawiedliwych nacisków” globalnych mocarstw.
Kontekst militarny: Deklaracja ta padła w momencie, gdy Waszyngton prowadzi jedną z największych operacji logistyczno-wojskowych w regionie od czasu inwazji na Irak w 2003 roku.
Groźba siłowa: Atmosferę podgrzały piątkowe słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że rozważa „ograniczone uderzenia”, aby zmusić Iran do zawarcia porozumienia na warunkach amerykańskich.
Kluczowe bariery w negocjacjach nuklearnych
Mimo twardej retoryki, kanały dyplomatyczne pozostają otwarte, choć dwie ostatnie rundy rozmów nie przyniosły przełomu w fundamentalnych kwestiach.
Punkty sporne: Głównymi przeszkodami pozostają: skala wzbogacania uranu przez Iran, program rakietowy oraz harmonogram i zakres znoszenia sankcji gospodarczych przez USA.
Cel programu: Iran konsekwentnie utrzymuje, że jego program nuklearny służy wyłącznie celom pokojowym (energetyka i medycyna), podczas gdy Waszyngton i jego sojusznicy podejrzewają Teheran o dążenie do produkcji broni masowego rażenia.
Dyplomacja ostatniej szansy: Szef irańskiej dyplomacji zasugerował, że Teheran spodziewa się przygotować nową propozycję porozumienia w ciągu najbliższych kilku dni, co stoi w sprzeczności z wojowniczym tonem Białego Domu.
Perspektywa 2026: Dyplomacja czy konfrontacja?
Analitycy wskazują, że luty 2026 roku może być decydującym miesiącem dla stabilności całego regionu.
Strategia „Maksymalnej Presji”: Administracja Trumpa wydaje się wracać do polityki bezpośrednich gróźb militarnych jako narzędzia negocjacyjnego, co jednak w przeszłości prowadziło do usztywnienia stanowiska Teheranu.
Ryzyko eskalacji: Połączenie gigantycznej obecności wojskowej USA z zapowiedzią uderzeń punktowych stawia Bliski Wschód na krawędzi otwartego konfliktu, o ile zapowiadana na najbliższe dni propozycja Iranu nie zostanie uznana za wystarczającą podstawę do kompromisu.


