Nepalczycy głosują w wyborach powszechnych po powstaniu pokolenia Z
Mieszkańcy Nepalu oddali w czwartek głosy w kluczowych wyborach do parlamentu. Obecne wybory w Nepalu 2026 odbywają się w atmosferze wielkich nadziei na radykalne zmiany systemowe. Głosowanie nastąpiło zaledwie sześć miesięcy po krwawych protestach młodzieży, które zmusiły premiera Oliego do ustąpienia ze stanowiska. Chociaż na pełne wyniki poczekamy jeszcze tydzień, pierwsze trendy zaczną pojawiać się już w najbliższy piątek.
Frekwencja i przebieg głosowania w cieniu protestów
Komisja Wyborcza oszacowała frekwencję na poziomie 60 procent. Wynik ten jest bardzo zbliżony do danych z 2022 roku, co świadczy o niesłabnącej mobilizacji społeczeństwa. Ram Prasad Bhandari, pełniący obowiązki Głównego Komisarza Wyborczego, poinformował dodatkowo, że proces przebiegł wyjątkowo spokojnie. Odnotowano wprawdzie kilka odosobnionych incydentów, jednak nie zakłóciły one ogólnego porządku w lokalach.
Dzisiejsze głosowanie stanowi bezpośrednią odpowiedź na dramatyczne wydarzenia z września ubiegłego roku. Wówczas tysiące młodych ludzi z pokolenia Z wyszły na ulice, aby domagać się walki z korupcją i nowych miejsc pracy. Niestety, w wyniku brutalnych demonstracji zginęło co najmniej 77 osób. Z tego powodu ich ofiara ma stać się fundamentem dla nowego Nepalu, o czym wspominają liczni wyborcy głosujący po raz pierwszy.
System wyborczy i walka o 275 miejsc w parlamencie
Warto przypomnieć, że obywatele wybierają bezpośrednio 165 członków Izby Reprezentantów. Pozostałe 110 miejsc w 275-osobowym organie zostanie przydzielonych w systemie proporcjonalnym. W tym przypadku partie polityczne nominują ustawodawców na podstawie ogólnego udziału w głosowaniu. Ponadto walka o te mandaty zdominowała kampanię, w której głównymi hasłami stały się odpowiedzialność władzy i poprawa standardów życia.
Analityk polityczny Puranjan Acharya zauważa, że wybory w Nepalu 2026 są kluczowe dla zaspokojenia aspiracji młodych ludzi. Jeśli nowi liderzy nie sprostają tym oczekiwaniom, krajowi grozi kolejna fala niepokojów społecznych. W konsekwencji oczy całego regionu są dziś zwrócone na Katmandu.
Balendra Shah i trójstronna rywalizacja o władzę
Tegoroczna kampania przyniosła przełom w postaci niezwykle silnej, trójstronnej rywalizacji. Obok tradycyjnych potęg na faworyta wyrasta Partia Rastriya Swatantra (RSP). Jest to centrowe ugrupowanie, które powstało zaledwie cztery lata temu, a obecnie skutecznie rzuca wyzwanie staremu porządkowi.
Kandydatem RSP na premiera jest Balendra Shah – raper, były burmistrz Katmandu i lider powstania z 2025 roku. 35-letni Shah przyciąga na wiece ogromne tłumy, ponieważ nawiązuje doskonały kontakt z młodym pokoleniem. Jednocześnie jego głównym rywalem pozostaje doświadczony Khadga Prasad Sharma Oli, który liczy na powrót do władzy. Wyniki tego starcia zdecydują ostatecznie o tym, czy Nepal wejdzie na drogę nowoczesnej demokracji.


