Nepal i Chiny wstrzymują akcje ratunkowe w związku z przepełnieniem przygranicznego jeziora zaporowego

Liczba ofiar katastrofy, która uderzyła w środę, przekroczyła już 470.

Nepal i Chiny wstrzymały akcje ratunkowe dla ocalałych po niszczycielskiej powodzi błyskawicznej, która dwa dni temu nawiedziła region graniczny, w związku z rozpoczęciem przelewania się „jeziora zaporowego” utworzonego podczas katastrofy.

Chińskie zespoły ratunkowe i pojazdy zostały zmuszone do wycofania się w bezpieczne miejsce, podała państwowa telewizja CCTV, w związku ze wzrostem ryzyka pęknięcia jeziora. Władze Nepalu również wstrzymały operacje poszukiwawcze na 90 minut, potwierdził oficer armii.

„Jezioro zaporowe”, utworzone, gdy środowa powódź błyskawiczna niosła ogromne ilości błota i gruzu w dół stromej doliny, grozi wywołaniem kolejnej potężnej i niszczycielskiej fali.

W nepalskim dystrykcie Rasuwa, na granicy z Tybetem, mieszkańcy byli widziani, jak wspinają się po zboczach wzgórz, aby uciec przed potencjalnymi wzrostami poziomu rzeki, podała agencja informacyjna Reuters.

Katastrofa rozwinęła się, gdy lodowiec załamał się i wysłał ogromny potok lodu, wody, skał i błota w dół himalajskich dolin rzecznych, grzebiąc całe wioski i niszcząc drogi, mosty oraz elektrownie wodne.

W jego następstwie, pozostały gruz zatrzymał wodę, tworząc jezioro zaporowe, naturalną tamę powstałą, gdy osuwiska blokują rzekę.

Wraz z ciągłym napływem wody do jeziora, wzrasta zagrożenie dla społeczności położonych w dół rzeki kolejną falą powodziową.

Chiny wysłały zespół inżynierów do przeprowadzenia badań lotniczych i modelowania 3D terenu. Do piątku objętość jeziora wzrosła do ponad 2,5 miliona metrów sześciennych, z szacowanych 1,5 do 2 milionów metrów sześciennych zarejestrowanych zaledwie dzień wcześniej.

W dół rzeki w Nepalu urzędnicy otrzymali ostrzeżenia, że jezioro zaczęło wylewać z brzegów, według Narendry Pariyara, głównego administratora w mocno dotkniętym dystrykcie Rasuwa.

„Widzimy, że poziom wody w rzece rośnie” – powiedział, dodając, że dokładna wysokość fali pozostaje niejasna.

Dostawy pomocy zablokowane

Liczba ofiar śmiertelnych katastrofy przekroczyła 470. W piątek biuro premiera Nepalu zgłosiło 469 potwierdzonych zgonów, z 977 osobami wciąż zaginionymi. Około 1550 osób zostało uratowanych.

Władze chińskie podały w piątek, że liczba ofiar śmiertelnych w Tybecie wzrosła do co najmniej pięciu, a 558 osób jest zaginionych.

Bishal Nath Upreti, prezes Nepal Centre for Disaster Management, powiedział Al Jazeerze, że warunki są „niezwykle trudne” dla osób uwięzionych w strefie katastrofy, ponieważ zniszczone drogi całkowicie je odcięły.

Do tej pory około 800 osób zostało uratowanych helikopterem, a 700 drogą lądową, a transporty lotnicze dostarczały niezbędną pomoc ocalałym.

Katrina Yu z Al Jazeery, relacjonując z Pekinu, powiedziała, że liczba zaginionych ma wzrosnąć. Chiny wysłały około 500 żołnierzy i personelu paramilitarnego oraz premiera Li Qianga do nadzorowania operacji na miejscu, podczas gdy Nepal wysłał 30 000 pracowników ochrony do przeszukiwania odległych, odciętych dolin.

Szacuje się, że ponad 90 000 osób zostało dotkniętych katastrofą, podała w piątek Czerwony Krzyż, dodając, że dostawy pomocy zostały zablokowane przez przepełnione jezioro.

„Jesteśmy oczywiście bardzo zaniepokojeni wtórną powodzią” – powiedział David Fisher, szef delegacji Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca w Nepalu.


Źródło: https://www.aljazeera.com/news/2026/8/28/nepal-and-china-halt-rescue-efforts-as-border-barrier-lake-overflows