Boliwia rozmieszcza wojska przeciwko blokadom w związku z dekretem, który jej własny rząd chce uchylić

Rząd Boliwii rozmieścił we wtorek jednostki wojskowe i policyjne w gminie Yapacaní, w departamencie Santa Cruz, w związku z zapowiedzianymi blokadami dróg, zorganizowanymi przez organizacje rolnicze przeciwko dekretowi, który podniósł cenę oleju napędowego dla dużych konsumentów. Kilka godzin później wiceminister spraw wewnętrznych przyznał, że ten sam środek musi zostać anulowany.

„W obliczu publicznego wezwania do blokady w Yapacaní, zarządzono prewencyjne rozmieszczenie sił zbrojnych w celu wsparcia boliwijskiej policji. Misją jest zapobieganie blokadom, ochrona dróg i, przede wszystkim, unikanie starć” – powiedział minister obrony Ernesto Justiniano. Sprecyzował, że w obowiązującym stanie wyjątkowym ludzie mogą „maszerować, protestować, spotykać się i wyrażać niezadowolenie”, ale nie blokować dróg ani nie utrudniać swobodnego przemieszczania się. Trasa pozostała przejezdna przez cały dzień.

Równolegle, wiceminister Hernán Paredes spotkał się z liderami w siedzibie Międzykulturowej Federacji Producentów Rolnych i osiągnął porozumienie. „Dekret rządu faktycznie powoduje wiele problemów w jego stosowaniu” – powiedział. „Poinformowałem gabinet, który oświadczył, że chce go uchylić, ale nie może on pozostać w obecnej formie, ponieważ nie osiągnął swojego celu”. Wyjaśnił, że celem było, aby duzi konsumenci importowali własne paliwo, a drobni producenci mieli zagwarantowane subsydiowane dostawy, co się nie wydarzyło. Lider rolników Juan Cáceres powiedział, że władze zobowiązały się do dążenia do unieważnienia dekretu w ciągu 48 godzin i ostrzegł, że w przeciwnym razie organizacje podejmą dalsze działania.

Dekret Najwyższy 5676, wydany 17 sierpnia, ustalił cenę referencyjną 18 boliwianów za litr oleju napędowego dla przemysłu, firm i dużych konsumentów, w porównaniu do 9,80, która dotyczy transportu publicznego i tych, którzy zużywają mniej niż 5000 litrów miesięcznie. Wzrost wynosi 83,7%. Producenci w Yapacaní twierdzą, że dostawy spadły o połowę.

Gmina jest punktem newralgicznym: jej burmistrz, Juan Ramos, twierdzi, że odpowiada za dużą część dostaw ryżu i łączy wschód i zachód kraju, co oznacza, że zamknięcie dróg wpłynęłoby na handel zagraniczny i dystrybucję żywności.

Co najmniej dziesięć organizacji sprzeciwia się stanowi wyjątkowemu, wśród nich spółdzielnie górnicze, pracownicy transportu, handlowcy rynkowi i plantatorzy koki. Grupy związane z byłym prezydentem Evo Moralesem spotykają się w środę w Trópico de Cochabamba, aby podjąć decyzje o dalszych działaniach. Stan wyjątkowy został ogłoszony 20 czerwca na 90 dni, po siedmiu tygodniach protestów domagających się rezygnacji prezydenta Rodrigo Paza, i obowiązuje do 20 września.


Źródło: https://en.mercopress.com/2026/08/26/bolivia-deploys-troops-against-blockades-over-a-decree-its-own-government-wants-repealed