PALLEKELE, 25 lutego 2026 r. (Xinhua) – Po emocjonującym zwycięstwie Anglii nad Pakistanem, obrońcy tytułu stali się pierwszą drużyną, która zagwarantowała sobie miejsce w najlepszej czwórce turnieju. Pozostałe siedem zespołów w fazie Super Eight rozpoczyna desperacką walkę o trzy wolne miejsca, a analiza matematycznych szans wskazuje na niezwykle wyrównaną końcówkę fazy grupowej.
Grupa 1: Walka o dominację i ratowanie NRR
Sytuacja w Grupie 1 jest dynamiczna, a kluczowym czynnikiem staje się wskaźnik Net Run Rate (NRR), który promuje drużyny zwyciężające wysoką przewagą punktową.
Indie (Obrońcy tytułu): Po dotkliwej porażce z RPA (-76 runów), Indie muszą wygrać oba pozostałe mecze (z Zimbabwe i Indiami Zachodnimi). Ich NRR wynosi obecnie fatalne -3.80, co oznacza, że w przypadku równej liczby punktów z innymi drużynami, mogą odpaść z turnieju.
Indie Zachodnie (Maroons): Znakomita forma i najwyższy NRR w grupie (5.35) stawiają ich w roli faworytów. Jedno zwycięstwo w dwóch meczach niemal gwarantuje im awans.
RPA (Proteas): Potrzebują tylko jednej wygranej, by przypieczętować awans. Nawet dwie porażki mogą im pozwolić na przejście dalej, o ile utrzymają korzystny bilans biegów.
Zimbabwe: Zachowują matematyczne szanse, ale muszą pokonać gigantów (Indie i RPA) znaczącą różnicą punktów.
Grupa 2: Pakistan na krawędzi, szansa dla gospodarzy
W Grupie 2 Anglia dominuje, pozostawiając resztę stawki w niepewności.
Pakistan: Drużyna Salmana Ali Aghi musi pokonać Sri Lankę i liczyć na potknięcia Nowej Zelandii (dwie porażki Kiwis). Każda wygrana Nowej Zelandii prawdopodobnie eliminuje Pakistan z turnieju.
Nowa Zelandia: Zwycięstwo nad Sri Lanką postawi ich w doskonałej sytuacji. Kluczowy będzie jednak mecz z Anglią, który zadecyduje o stabilności ich pozycji w tabeli.
Sri Lanka (Gospodarze): Sytuacja jest zero-jedynkowa – muszą wygrać oba pozostałe spotkania. Każda porażka oznacza koniec marzeń o tytule przed własną publicznością.
Podsumowanie strategiczne
Turniej w 2026 roku pokazuje, jak istotna w nowoczesnym krykiecie T20 jest nie tylko sama wygrana, ale jej styl. Wysokie porażki, jak ta Indii z RPA, mogą przekreślić szanse nawet najsilniejszych ekip na papierze. Najbliższe dni w Pallekele i Kolombo zadecydują o tym, czy zobaczymy klasyczne starcia mocarstw w półfinałach, czy też będziemy świadkami historycznych awansów mniejszych federacji, takich jak Zimbabwe.


