Chiny zakazują zakupów od 46 amerykańskich firm w zamówieniach publicznych

Globalna wojna handlowa między dwiema największymi gospodarkami świata wkracza w fazę otwartej, instytucjonalnej konfrontacji. W rezultacie chińskie Ministerstwo Finansów ogłosiło w poniedziałek komunikat, który uderza bezpośrednio w amerykański sektor technologiczny i zbrojeniowy. Oficjalnie Chiny zakazują zakupów od 46 amerykańskich firm w zamówieniach publicznych, wprowadzając natychmiastowe embargo dla tamtejszych urzędów i instytucji państwowych. Ten radykalny krok odzwierciedla głębokie zaostrzenie relacji na linii Pekin–Waszyngton. Decyzja ta zapada w kluczowym momencie politycznym. Obecnie strategiczne wsparcie dla walczącej Ukrainy mocno pochłania uwagę Stanów Zjednoczonych oraz sojuszników z NATO. Wykorzystując ten geopolityczny dekontekst, Chiny budują własną niezależność, na co z dużym niepokojem patrzy Europa.

Lockheed Martin i Raytheon na czarnej liście Pekinu

Zgodnie z nowo wdrożonym środkiem, podmioty zamawiające uczestniczące w działaniach związanych z zakupami rządowymi otrzymały kategoryczny zakaz nabywania produktów z wyznaczonych podmiotów. Na liście 46 zablokowanych przedsiębiorstw znalazły się przede wszystkim potężne korporacje sektora obronnego. Wśród nich urzędnicy wymienili gigantów takich jak Lockheed Martin Corporation oraz Raytheon Missiles & Defense.

Warto zauważyć, że firmy te stanowią technologiczny fundament zachodnich systemów obronnych. Chińskie ministerstwo zatwierdziło ten krok zgodnie z odpowiednimi krajowymi przepisami i regulacjami. Z tego powodu decyzja ta ma charakter ostateczny i obowiązuje od dnia jej wydania, co wywołało natychmiastową reakcję na giełdach.

Ochrona amerykańskiego kapitału wewnątrz Chin

Co ciekawe, chińskie władze zdecydowały się na wprowadzenie pewnego istotnego rozróżnienia prawnego. Wprowadzone restrykcje i ograniczenia nie obejmują bowiem firm z kapitałem amerykańskim, które fizycznie prowadzą działalność produkcyjną na terytorium Chin. Pokazuje to, że Pekin chce ukarać korporacje zbrojeniowe i zewnętrzne, ale jednocześnie chroni wewnętrzne fabryki dające zatrudnienie lokalnym pracownikom.

Rząd w Pekinie realizuje w ten sposób bardzo pragmatyczną politykę wet za wet. Jest to bezpośrednia odpowiedź na wcześniejsze sankcje technologiczne wprowadzane przez Waszyngton. Dzięki temu posunięciu, chiński rynek zamówień publicznych całkowicie wyeliminuje technologie pochodzące od strategicznych rywali zza oceanu.

Nowa faza eskalacji i konsekwencje dla logistyki

Niemniej jednak, ten dekret finansowy skomplikuje i tak już napięte globalne łańcuchy dostaw. Odcięcie amerykańskich dostawców od potężnego chińskiego rynku zamówień rządowych wymusi głęboką reorientację biznesową po obu stronach Pacyfiku. Amerykańskie korporacje będą musiały szukać nowych rynków zbytu w Europie i Azji Południowo-Wschodniej.

Z kolei chińskie instytucje muszą przyspieszyć programy substytucji importu i silniej wspierać rodzimą myśl technologiczną. W konsekwencji globalna gospodarka nieuchronnie zmierza w kierunku dwubiegunowości. Taki rozwój wypadków zmusza mniejsze państwa oraz rynki wschodzące do opowiedzenia się po jednej ze stron handlowego konfliktu.

Warto wiedzieć: Eskalacja sankcji gospodarczych między mocarstwami zmusza kraje na całym świecie do gorączkowego szukania alternatywnych rynków oraz systemów bezpieczeństwa.

Artykuł powstał na podstawie oficjalnego komunikatu Ministerstwa Finansów Chińskiej Republiki Ludowej, opublikowanego przez agencję Xinhua w Pekinie.


Źródło: https://english.news.cn/20260622/f7015116bd37460d9eb093c35b5c04f4/c.html