Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, podkreślił, że kryzys ukraiński „pozostaje skazą na naszej zbiorowej świadomości i wciąż stanowi poważne zagrożenie dla pokoju oraz bezpieczeństwa zarówno w wymiarze regionalnym, jak i globalnym”.
PEKIN, 25 lutego – Wraz z upływem czterech lat od wybuchu kryzysu ukraińskiego, którego rocznica przypadła we wtorek, konflikt nadal pozostaje w impasie. Towarzyszy temu rosnąca liczba ofiar oraz coraz większe koszty gospodarcze, przy jednoczesnym braku realnych perspektyw na szybkie osiągnięcie wynegocjowanego pokoju.
Choć zarówno Kijów, jak i Moskwa deklarują gotowość do dialogu, sytuacja na miejscu odzwierciedla złożoną dynamikę wzajemnych zależności – od wsparcia militarnego, przez działania dyplomatyczne, po presję międzynarodową. W efekcie przyszłość najkrwawszego konfliktu w Europie od czasu II wojny światowej pozostaje niepewna.
ROSĄCE WEZWANIA DO POKOJU
W miarę przedłużania się wojny, a także narastających strat ludzkich i obciążeń ekonomicznych, coraz silniejsze stają się apele o natychmiastowe zawieszenie broni oraz powrót do rozmów dyplomatycznych.

Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, w poniedziałek ponowił apel o natychmiastowe, pełne i bezwarunkowe zawieszenie broni, określając je jako pierwszy krok na drodze do sprawiedliwego, trwałego i kompleksowego pokoju.
W wydanym oświadczeniu podkreślił, że kryzys ukraiński „pozostaje skazą na naszej zbiorowej świadomości i nadal stanowi zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa – zarówno w wymiarze regionalnym, jak i globalnym”. Zaznaczył również, że trwały pokój musi opierać się na zasadach Karty Narodów Zjednoczonych, prawie międzynarodowym oraz odpowiednich rezolucjach ONZ, przy pełnym poszanowaniu niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.
We wtorkowym oświadczeniu przywódcy G7 zadeklarowali dalsze wsparcie dla procesu pokojowego oraz bezpośrednich rozmów między stronami konfliktu. Podkreślili przy tym, że Europa powinna odgrywać w tym procesie kluczową rolę, przy wsparciu partnerów międzynarodowych.
„Uznajemy, że tylko Ukraina i Rosja, prowadząc negocjacje w dobrej wierze, są w stanie osiągnąć porozumienie pokojowe” – zaznaczyli liderzy.
Z kolei rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Mao Ning, oświadczyła, że stanowisko Chin wobec kryzysu pozostaje niezmienne i jednoznaczne – Pekin wspiera wszelkie działania sprzyjające pokojowi. Zwróciła uwagę, że utrzymywane są kanały komunikacji, a drzwi do dialogu pozostają otwarte, podkreślając, że negocjacje są jedyną realną drogą do rozwiązania konfliktu.
Wyraziła również nadzieję, że obecna sytuacja stworzy szansę na osiągnięcie kompleksowego, trwałego i wiążącego porozumienia pokojowego.
CIĄGŁE WSPARCIE WOJSKOWE
Pomimo rosnących apeli społeczności międzynarodowej o dialog i rozwiązania dyplomatyczne, państwa zachodnie nadal zwiększają skalę wsparcia wojskowego dla Ukrainy.

Premier Kanady, Mark Carney, ogłosił we wtorek nowy pakiet wsparcia dla Ukrainy, obejmujący około 2 mld dolarów kanadyjskich (1,46 mld dolarów amerykańskich) pomocy wojskowej oraz 20 mln dolarów kanadyjskich (14,6 mln dolarów amerykańskich) przeznaczonych na odbudowę infrastruktury zniszczonej w wyniku konfliktu. Zapowiedział również wprowadzenie nowych sankcji oraz dalsze obniżenie limitu cenowego na rosyjską ropę, aby ograniczyć źródła finansowania działań wojennych.
19 lutego Szwecja ogłosiła jeden z największych dotychczas pakietów wsparcia wojskowego dla Ukrainy o wartości około 1,4 mld dolarów. Zdecydowana większość środków ma zostać przeznaczona na obronę powietrzną, zdolności dalekiego zasięgu oraz amunicję. Ponadto Sztokholm przekaże sprzęt ze swoich zasobów wojskowych, w tym działa bezodrzutowe wraz z wyposażeniem i amunicją, a także zapewni finansowanie ich uzupełnienia oraz transportu.
Z kolei Wielka Brytania 12 lutego ogłosiła pakiet pomocy o wartości 500 mln funtów (ok. 680 mln dolarów), przeznaczony na pilne wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej. Jak poinformował brytyjski sekretarz obrony, John Healey, 150 mln funtów zostanie przeznaczone na rakiety przechwytujące, a 400 mln funtów na lekkie rakiety wielozadaniowe. Dodatkowo, we współpracy z partnerami, Wielka Brytania dostarczy także 1200 pocisków obrony powietrznej.
Choć Stany Zjednoczone nie ogłosiły nowych zobowiązań pomocowych w 2025 roku, państwa europejskie znacząco zwiększyły swoje wsparcie, łącznie przewyższając dotychczasowy poziom pomocy ze strony USA – wynika z danych Rada Stosunków Zagranicznych.
ROZMOWY POKOJOWE BĘDĄ KONTYNUOWANE
W obliczu setek tysięcy zabitych i rannych po obu stronach konfliktu, zarówno Ukraina, jak i Rosja deklarują gotowość do dalszych działań na rzecz pokoju.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w przemówieniu z okazji czwartej rocznicy konfliktu podkreślił determinację swojego kraju w dążeniu do sprawiedliwego i trwałego pokoju przy jednoczesnej obronie suwerenności.
„Oczywiście wszyscy chcemy, aby wojna się skończyła. Ale nikt nie pozwoli, by Ukraina przestała istnieć. Chcemy pokoju – silnego, godnego i trwałego” – powiedział. „Zachowaliśmy Ukrainę i zrobimy wszystko, aby zapewnić pokój i sprawiedliwość”.
W wywiadzie dla Financial Times Zełenski ocenił, że Rosja i Ukraina znajdują się na „początku końca” największego konfliktu w Europie od czasów II wojny światowej. „Ukraina potrzebuje zawieszenia broni – wczoraj, dziś, jutro. Nie potrzebujemy przerwy, potrzebujemy końca wojny” – podkreślił.
Z kolei rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, oświadczył we wtorek, że Rosja pozostaje zaangażowana w rozwiązanie konfliktu środkami politycznymi i dyplomatycznymi.
„Kontynuujemy wysiłki na rzecz pokoju. Nasze stanowisko jest znane i konsekwentne. Teraz wszystko zależy od działań Kijowa” – zaznaczył, dodając, że rosyjska „specjalna operacja wojskowa” będzie kontynuowana do osiągnięcia wyznaczonych celów.

Od początku 2026 roku obie strony konfliktu, przy udziale Stany Zjednoczone, przeprowadziły kilka rund rozmów pokojowych. Najnowsza z nich zakończyła się 18 lutego w Genewa, jednak nie przyniosła przełomu w kluczowych kwestiach.
Jak poinformowała agencja Reuters, powołując się na szefa sztabu prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, kolejna runda negocjacji może odbyć się jeszcze pod koniec tygodnia.
Również dwie wcześniejsze rundy trójstronnych rozmów – przeprowadzone w Abu Zabi w dniach 23–24 stycznia oraz 4–5 lutego – nie doprowadziły do rozwiązania najważniejszych sporów, w tym kwestii terytorialnych.
Jak zauważa francuski dziennik Le Monde, obecna sytuacja przypomina przeciąganie liny między zwaśnionymi stronami i ich sojusznikami – proces powolny, naznaczony strategiczną niejednoznacznością, w którym możliwe scenariusze zakończenia konfliktu pozostają wciąż otwarte.
„Obie strony płoną, ale pytanie brzmi, która z nich spala się szybciej. To ta sama, nieco cyniczna rywalizacja, która trwa od 2022 roku” – ocenił Elie Tenenbaum, dyrektor centrum bezpieczeństwa we Francuskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych.
Źródło: https://english.news.cn/20260225/5d52329ddc0d46e6af8693abb03d176f/c.html


