Cienie nad Kericho: Masowe groby wstrząsają Kenią
Zachodnia Kenia stała się sceną przerażającego odkrycia, które postawiło na nogi tamtejsze służby. W czwartek policja poinformowała, że co najmniej 33 ciała ekshumowane w mieście Kericho pochodziły prawdopodobnie ze szpitalnej kostnicy. Wśród ofiar znajduje się aż 25 dzieci, w tym płody, oraz osiem osób dorosłych. Szef Dyrekcji Dochodzeń Kryminalnych, Mohamed Amin, potwierdził, że zwłoki przewieziono ze Szpitala Rejonowego w Nyamira. Choć oficjalna wersja mówi o utylizacji nieodebranych ciał, detektywi sprawdzają, czy proces ten odbył się zgodnie z prawem. Ponieważ zwłoki znaleziono w workach jutowych na prywatnym cmentarzu, mieszkańcy domagają się pełnego wyjaśnienia sprawy.
Procedury czy ukrywanie śladów?
Zgodnie z prawem kenijskim, szpitale mogą utylizować ciała nieodebrane przez 14 dni, jednak wymaga to zgody sądu. Obecne śledztwo w Kericho skupia się na kilku kluczowych wątkach:
Pochodzenie ciał: Potwierdzono transfer ze szpitala w Nyamira do Kericho.
Sposób pochówku: Ciała i rozczłonkowane szczątki były zapakowane w worki i zakopane w pośpiechu.
Transport: Świadkowie widzieli pojazd należący do rządu, który przywiózł ładunek na cmentarz.
Zatrzymania: Policja aresztowała już dwie osoby powiązane z tym incydentem.
Mroczna seria: Trzeci taki przypadek w trzy lata
To makabryczne odkrycie nie jest odosobnionym incydentem w najnowszej historii kraju. Kenia zmaga się z falą masowych pochówków, które budzą ogromny niepokój społeczny:
Las Shakahola (2023): Setki ciał wyznawców sekty, którzy zagłodzili się na śmierć w regionie Kilifi.
Składowisko w Nairobi (2024): Odzyskanie 9 ciał z wysypiska odpadów w stolicy.
Cmentarz w Kericho (2026): Obecne znalezisko 33 ciał, w tym dzieci i płodów.
Kryzys zaufania do władz i pozasądowe zabójstwa
Odkrycie w Kericho zbiega się w czasie z alarmującymi raportami organizacji praw człowieka. Grupa Missing Voices udokumentowała w ostatnim roku aż 125 pozasądowych zabójstw dokonanych rzekomo przez policję. Jest to wyraźny wzrost w porównaniu do 104 przypadków z roku poprzedniego. Warto zauważyć, że sytuacja ta pogłębia niestabilność w regionie, o której wspominały prognozy OECD na 2026 rok. Zatem mieszkańcy tacy jak Brian Kibunja czy Samuel Moso głośno pytają, czy rząd nie próbuje maskować własnych błędów. Ponieważ tragiczny kryzys migracyjny i problemy gospodarcze, jak te w Senegalu, odciągają uwagę świata, Kenijczycy czują się osamotnieni w walce o prawdę. W konsekwencji sprawa z Kericho może stać się punktem zapalnym dla szerszych protestów społecznych, podobnych do tych, które widzieliśmy podczas forum w Kenii.


