Zgodnie z propozycją, Japonia dąży do zbudowania systemu, który umożliwiłby szybkie przekształcenie cywilnych zakładów produkcyjnych, w tym tych wytwarzających drony, roboty napędzane sztuczną inteligencją i komponenty samolotów, na produkcję sprzętu obronnego w przypadku kryzysu.
Rząd rozważa również wykorzystanie technologii cywilnych do opracowania rakiet dalekiego zasięgu w ramach zdolności Japonii do kontrataku, podała Kyodo News, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.
Dzięki adaptacji technologii takich jak rakiety, Tokio ma nadzieję przyspieszyć rozwój potężnych rakiet o zasięgu od 2000 do 6000 km.
Rząd przewiduje rozmieszczenie takich rakiet w ciągu trzech lat od rozpoczęcia prac rozwojowych, a ulepszony model ma pojawić się w ciągu siedmiu lat.
W oddzielnym, ale powiązanym posunięciu, rząd bada również możliwość nacjonalizacji zakładów produkujących sprzęt obronny w ramach przygotowań do długotrwałego konfliktu, podała agencja.
Jedna z rozważanych propozycji zakładałaby przejęcie takich obiektów przez państwo i przekazanie ich działalności sektorowi prywatnemu.
Japonia od lat podąża drogą stałej ekspansji militarnej. Od objęcia urzędu premier Sanae Takaichi jeszcze bardziej przyspieszyła to tempo.
Ostatnie posunięcia rządu, w tym rozmieszczenie rakiet dalekiego zasięgu, plany złagodzenia ograniczeń w eksporcie broni oraz szeroko zakrojona reorganizacja Japońskich Sił Samoobrony, wywołały falę krytyki i protestów zarówno w kraju, jak i za granicą.
Źródło: https://english.news.cn/20260407/3e6d4c629e0449158dfbe1782537f44d/c.html

