Dłuższe i gorętsze fale upałów prowadzą do wzrostu stresu termicznego na całym świecie

Globalne ocieplenie drastycznie zmienia warunki życia na Ziemi. Najnowsze badania dowodzą, że upały stają się bardziej bezwzględne niż kiedykolwiek wcześniej. W rezultacie miliony ludzi muszą całkowicie przemodelować swoją codzienność. Ponieważ jest to jedyny sposób, aby przetrwać. Naukowcy przeanalizowali globalne dane dotyczące stresu cieplnego u ludzi. Wykorzystali do tego wskaźnik UTCI, czyli Uniwersalny Indeks Termiczny Klimatu. Wyniki są alarmujące. Niektóre kraje subtropikalne doświadczają obecnie aż o 50 dni w roku więcej silnego stresu termicznego w porównaniu z latami 70. XX wieku. Z tego powodu tradycyjny rytm dnia w wielu zakątkach globu powoli odchodzi w przeszłość.

Ten narastający kryzys klimatyczny z niepokojem obserwują Stany Zjednoczone. Tam anomalie pogodowe coraz mocniej uderzają w infrastrukturę południowych stanów. Temat ten analizuje również dowództwo NATO. Dlatego że destabilizacja uchodźcza wywołana zmianami klimatu w Afryce i Azji stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa globalnego. Choć uwaga światowych potęg skupia się dziś na Europie Wschodniej, gdzie Ukraina walczy o swoją suwerenność, to cała zjednoczona Europa odczuwa skutki nowej rzeczywistości. Unijni eksperci alarmują, że chroniczny stres termiczny drastycznie obniża wydajność pracy. W konsekwencji generuje to gigantyczne koszty dla systemów opieki zdrowotnej.

Bagdad w cieniu 45 stopni: Życie przenosi się na noc

W stolicy Iraku, Bagdadzie, dzienne temperatury regularnie sięgają zabójczych 45 stopni Celsjusza. Powoduje to, że ulice w ciągu dnia całkowicie pustoszeją. Mieszkańcy masowo czekają na nadejście nocy, zanim w ogóle odważą się wyjść z domów.

Dramatyczną zmianę stylu życia najlepiej obrazuje codzienność lokalnych pracowników:

  • Nocna ekonomia taksówkarzy: Kierowca Aziz Latif pracuje wyłącznie na nocną zmianę. „W nocy pogoda się ochładza, ludzie wychodzą, a to lepsze i dla samochodu, i dla mnie. W dzień auto i ja błyskawicznie się męczymy” – tłumaczy.

  • Piekło przy piekarniczych piecach: Dla niektórych praca w nocy nie przynosi jednak ulgi. Piekarz Mohammed Hussein pracuje przy rozgrzanym piecu, gdzie temperatura dochodzi do 70 stopni Celsjusza. „Obok płonącego ognia i tak pracujemy w nieludzkich warunkach” – mówi.

  • Apteczne oblężenie: Farmaceuta dr Abu al Fadhil Hasanein informuje o masowym napływie pacjentów. Codziennie do bagdadzkich aptek trafiają ludzie z omdleniami, ciężkimi napadami astmy oraz ostrym zapaleniem zatok. Wszystko to wywołuje ekstremalna temperatura.

Oficjalne dane meteorologiczne są bezwzględne. Każdego dnia co najmniej pięć irackich miast plasuje się w rankingu najgorętszych miejsc na całej planecie.

Zabójcza wilgotność i utrata mechanizmów obronnych

Badanie opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Nature Climate Change. Przeprowadzili je naukowcy z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF). Badacze podkreślają, że kluczowa jest korelacja temperatury i wilgotności powietrza. Wilgotne fale upałów są znacznie bardziej śmiertelne niż suche. Wysoka wilgotność blokuje bowiem parowanie potu. A to stanowi przecież naturalny, kluczowy mechanizm chłodzenia ludzkiego organizmu.

„Nasza atmosfera zatrzymuje coraz więcej ciepła. Zmiany w cyrkulacji atmosferycznej, promieniowaniu słonecznym i zachmurzeniu sumują się, prowadząc do częstszych, intensywniejszych i dłużej trwających fal upałów”. – wyjaśnia dr Rebecca Emerton, główna autorka badania.

Naukowcy porównali obecny klimat z czasami naszych dziadków. Obecnie aż o miliard więcej ludzi na całym świecie doświadcza co najmniej jednego dnia ekstremalnego stresu termicznego każdego roku w porównaniu z latami 70. Co gorsza, ocieplenie postępuje przez całą dobę. Tzw. „noce tropikalne” nie pozwalają organizmowi na regenerację po skwarnym dniu.

Kreatywna adaptacja w obliczu braku prądu

Naukowcy przeanalizowali stres cieplny na trzech poziomach. Wyróżnili poziom silny (wskaźnik UTCI większy lub równy 32°C), bardzo silny (większy lub równy 38°C) oraz ekstremalny (większy lub równy 46°C). Regiony, które ucierpiały najbardziej, to m.in. Afryka Południowa (Namibia, Angola) oraz Afryka Wschodnia (Tanzania, Kenia, Uganda). Podobnie sytuacja wygląda w częściach Meksyku i Ameryki Środkowej.

W Iraku braki w infrastrukturze państwowej, chroniczny brak prądu oraz deficyt terenów zielonych potęgują kryzys. Z tego powodu obywatele muszą radzić sobie sami. Na zatłoczonych ulicach targowych w Bagdadzie sklepikarze tworzą prowizoryczne systemy chłodzenia. Montują specjalne zraszacze wodne na domowych wentylatorach elektrycznych. To jednak kropla w morzu potrzeb. A prognozy wskazują, że do końca stulecia świat zyska kolejne dwa miesiące dni o ekstremalnych temperaturach w skali roku.

Warto wiedzieć: Globalne anomalie klimatyczne i kryzysy wewnętrzne zmuszają państwa do redefinicji dotychczasowych sojuszy dyplomatycznych i gospodarczych na arenie międzynarodowej.

Artykuł powstał na podstawie globalnego raportu klimatycznego opublikowanego w czasopiśmie Nature Climate Change, analiz statystycznych ECMWF oraz bezpośrednich doniesień z placówek medycznych w Bagdadzie.


Źródło: https://www.africanews.com/2026/06/23/longer-hotter-heatwaves-leading-to-rise-in-heat-stress-around-the-world/