Geopolityczny układ sił na Bliskim Wschodzie przechodzi radykalną transformację. Podczas czwartkowego spotkania państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) i Stanów Zjednoczonych w Manamie padła przełomowa deklaracja. Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio ogłosił mianowicie ważną decyzję. Poinformował, że USA zamierzają budować konstruktywny dialog z Teheranem. Chcą także dążyć do zawarcia nowych układów pokojowych. Ta zaskakująca zapowiedź nadeszła zaledwie kilka miesięcy po wybuchu otwartego konfliktu zbrojnego w tym regionie. Zapewne ta nagła zmiana kursu Białego Domu wyznacza nowy rozdział w architekturze bezpieczeństwa globalnego. Z wielką uwagą patrzą na niego politycy w Unii Europejskiej.
Co się właśnie wydarzyło?
Podczas oficjalnego wystąpienia w stolicy Bahrajnu szef amerykańskiej dyplomacji mocno akcentował potrzebę wypracowania rozwiązań pokojowych. Marco Rubio stanowczo podkreślił jednak kluczową kwestię. Waszyngton zamierza ściśle pilnować interesów swoich regionalnych kooperantów. Wszelkie decyzje w przyszłych układach z Iranem będą zatem bezwzględnie uwzględniać nadrzędne interesy arabskich sojuszników z rejonu Zatoki Perskiej.
Warto zauważyć, że amerykański sekretarz stanu kategorycznie odrzucił roszczenia dotyczące suwerenności nad jedną z najważniejszych arterii handlowych świata. Stwierdził on wprost, że Cieśnina Ormuz nie należy do żadnego pojedynczego państwa. Dodatkowo uznał ewentualne próby narzucania tam opłat tranzytowych za całkowicie niedopuszczalne.
Z kolei minister spraw zagranicznych Bahrajnu, Abdullatif bin Rashid Al Zayani, wezwał władze w Teheranie do bezwzględnego wywiązywania się z międzynarodowych zobowiązań. Dyplomata przypomniał mianowicie, że bezpieczeństwo państw arabskich jest niepodzielne. Al Zayani z dużym optymizmem powitał podpisanie memorandum intencyjnego między Waszyngtonem a Teheranem. Wyraził ponadto nadzieję, że zapoczątkuje to nową epokę opartą na poszanowaniu suwerenności i prawa międzynarodowego. Bahrajński minister z zadowoleniem odniósł się również do deklaracji Omanu w sprawie gwarancji bezpiecznego przepływu statków handlowych.
Dlaczego więc to ma znaczenie?
Ten niespodziewany zwrot w kierunku dyplomacji jest bezpośrednią konsekwencją ogromnych kosztów ekonomicznych, jakie przyniósł niedawny paraliż logistyczny na Bliskim Wschodzie. Trwająca blokada szlaków morskich wywołała gigantyczne tąpnięcia na rynkach surowcowych. Dopiero wypracowany z wielkim trudem rozejm i uruchomienie procedur ONZ pozwoliły na powrót pierwszych komercyjnych frachtowców na kluczowe akweny. O tym, jak odblokowanie szlaków wpłynęło na giełdy, informuje nasz raport Spadek cen ropy naftowej. Surowiec najtańszy od wybuchu wojny w Iranie.
Jednakże powody decyzji USA mają także głębokie tło strategiczne powiązane z sytuacją na innych frontach. Amerykańska administracja była zmuszona do deeskalacji na Bliskim Wschodzie, ponieważ jej zasoby wojskowe i logistyczne są mocno zaangażowane w Europie Środkowo-Wschodniej. Stany Zjednoczone wspólnie z dowództwem NATO nieustannie koordynują misje obronne, w których Ukraina odpiera brutalną inwazję ze strony Rosji. Przeniesienie ciężaru działań z operacji militarnych na negocjacje z Iranem pozwoli zatem Waszyngtonowi na skuteczniejsze zabezpieczenie wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Co dalej z bliskowschodnim procesem pokojowym?
Ogłoszony niedawno 60-dniowy rozejm stanowi na razie bardzo kruchy fundament pod stabilizację regionu. Wspólne wysiłki dyplomatyczne USA oraz państw arabskich pokazują jednak, że w walce o globalne bezpieczeństwo państwa demokratyczne starają się wypracować jednolite i twarde standardy. Analitycy wskazują, że bezkompromisowe egzekwowanie prawa międzynarodowego na wodach Zatoki Perskiej będzie wymagało stałego monitorowania i presji politycznej.
Wskutek tego nowoczesna architektura obronna Zachodu musi stawiać czoła kryzysom o charakterze hybrydowym na wielu polach jednocześnie – od wojen handlowych po bezpieczeństwo informacyjne. Podobne mechanizmy ochrony państw przed destrukcyjnym wpływem zewnętrznych czynników politycznych opisywaliśmy w artykule Australia idzie na wojnę z Doliną Krzemową. Rząd szykuje bat na algorytmy i wielki technologiczny biznes. Powrót do rozmów dyplomatycznych z Iranem to sygnał, że mocarstwa zachodnie dążą do zamknięcia pobocznych konfliktów, aby skupić całą swoją uwagę na kluczowych wyzwaniach geopolitycznych w Europie.
Artykuł powstał na podstawie oficjalnego wystąpienia sekretarza stanu USA Marco Rubio w Manamie, oświadczeń bahrajńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz doniesień agencji Xinhua.
Źródło: https://english.news.cn/20260625/5ff853dbc70941cc9f824a5a55e72cd0/c.html

