Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva zobowiązał się w niedzielę do zwiększenia inwestycji w obronę, jeśli wygra październikowe wybory, podczas gdy jego kandydatura na reelekcję została sformalizowana na krajowej konwencji Partii Pracowników, która odbyła się w Expo Center Norte w São Paulo.
Powiedział, że chce być przygotowany, aby nikt nie najechał kraju i nie zabrał jego prezydenta, jak to miało miejsce gdzie indziej, dodając, że chce być przygotowany na pokój, a nie na wojnę. Uwaga ta była pozornym odniesieniem do schwytania Nicolása Maduro przez amerykańskie siły specjalne 3 stycznia w Caracas, choć nie wymienił jego nazwiska.
Lula wezwał lewicowych zwolenników, aby przestali traktować obronę jako sprawę drugorzędną i przytoczył wzmocnienie przemysłów wojskowych w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Japonii. Przyznał, że część elektoratu ma zastrzeżenia wynikające z dyktatury wojskowej w latach 1964-1985, ale argumentował, że kraj musi chronić ponad 213 milionów mieszkańców, 8,5 miliona kilometrów kwadratowych terytorium i ponad 8 000 kilometrów linii brzegowej w obliczu międzynarodowej niestabilności. Wcześniej krytykował wzrost wydatków wojskowych NATO.
Prezydent powiedział również, że zajmie się eksploatacją metali ziem rzadkich i minerałów krytycznych, i stwierdził, że nie pozwoli na ingerencję Chin ani Stanów Zjednoczonych w tej kwestii. Argumentował, że Brazylia powinna wykorzystać własne zdolności technologiczne do ich wydobycia i przetwarzania, opisując je jako dziedzictwo narodowe. Międzynarodowe szacunki plasują ten kraj wśród największych posiadaczy rezerw na świecie, w dużej mierze niezbadanych, za Chinami.
Konwencja ogłosiła listę Luli i Geraldo Alckmina, którego kandydatura na wiceprezydenta została ratyfikowana kilka dni wcześniej przez PSB. Koalicja łączy siedem partii: PT, PSB, PSOL, Rede, PV, PCdoB i PDT. Przewodniczący partii Edinho Silva sformalizował ogłoszenie.
Wydarzenie miało powściągliwy ton, z krótkimi przemówieniami zaprojektowanymi do obiegu w mediach społecznościowych. Przed wystąpieniem Lula skrytykował brak kobiet w programie i przekazał mikrofon Pierwszej Damie Rosângeli Lula da Silva, która promuje krajowy plan przeciwko femicydom. Przemawiali również Alckmin i kandydat na gubernatora São Paulo, Fernando Haddad.
W wieku 80 lat Lula unikał bezpośrednich odniesień do swoich rywali i powiedział, że jego kandydatura jest jedyną, która nie będzie musiała uciekać się do kłamstw podczas kampanii. Nie wspomniał również o Donaldzie Trumpie, którego ofensywa taryfowa zdominowała agendę w ostatnich tygodniach, poza jednym żartem.
Oficjalne rozpoczęcie kampanii zaplanowano na 16 sierpnia na stadionie Vila Euclides w São Bernardo do Campo. Sondaże dają Luli przewagę nad senatorem Flávio Bolsonaro, głównym kandydatem opozycji. W czwartek Sąd Najwyższy Federalny zezwolił na dochodzenie w sprawie najstarszego syna prezydenta w związku z zarzutami o handel wpływami.


