Stany Zjednoczone znalazły się w centrum politycznego cyklonu po publikacji milionów dokumentów z dochodzenia w sprawie Jeffreya Epsteina. Podczas gdy prezydent Donald Trump apeluje o „pójście naprzód”, legislatywa oraz ofiary oskarżają Departament Sprawiedliwości (DOJ) o selektywne ujawnianie prawdy i ochronę wpływowych figur.
Linia frontu: Biały Dom vs. Kongres
Prezydent Trump, cytowany podczas rozmów w Gabinecie Owalnym, stwierdził jednoznacznie: „Nadszedł czas, aby kraj zajął się czymś innym”. To podejście wspiera Departament Sprawiedliwości, reprezentowany przez zastępcę prokuratora generalnego Todda Blanche’a, który ogłosił zakończenie przeglądu akt i brak podstaw do nowych aktów oskarżenia.
Jednak opozycja pod wodzą Chucka Schumera nie akceptuje tych wyjaśnień. Demokraci stawiają fundamentalne pytania:
- Czy opublikowano notatki dotyczące współsprawców i „ochrony korporacyjnej”?
- Czy w odtajnionych dokumentach znajdują się wszystkie wzmianki o samym Donaldzie Trumpie?
- Dlaczego proces publikacji zbiegł się z ujawnieniem danych osobowych ocalałych ofiar, co spotkało się z ich ostrym protestem?
Przesłuchania Clintona i polityczny impas
Mimo oporu administracji, mechanizmy kontrolne Kongresu pozostają w ruchu. Już w tym miesiącu przed komisjami mają zeznawać Bill Clinton oraz Hillary Clinton. Republikanie, kontrolujący obecnie Senat, wykorzystują sprawę do prześwietlenia relacji byłego prezydenta z Epsteinem, podczas gdy Demokraci zapowiadają podobne kroki wobec Trumpa, jeśli odzyskają kontrolę nad Izbą w nadchodzących wyborach środka kadencji.
Perspektywa ekspertów: „Pytania bez odpowiedzi”
Darrell West z Brookings Institution podkreśla, że sprawa Epsteina stała się symbolem braku odpowiedzialności elit. Choć w aktach pojawiają się nazwiska takie jak Bill Gates czy Donald Trump, żadnej z tych osób nie postawiono zarzutów, co budzi frustrację opinii publicznej.
Ofiary, reprezentowane m.in. przez Lisę Phillips, oskarżają rząd o „grę pozorów”. Wskazują na przekroczenie terminów publikacji oraz celowe ukrywanie najbardziej obciążających materiałów. Z perspektywy analitycznej, sprawa Epsteina nie jest już tylko śledztwem kryminalnym, ale stała się stałym elementem amerykańskiej wojny kulturowej i politycznej, który będzie powracał w każdym cyklu wyborczym.
Źródło: https://english.news.cn/20260210/549bf80e4dd4423ba6e3192db6dc3a02/c.html


