Zimbabwe stanęło w obliczu najpoważniejszego kryzysu politycznego od czasu upadku Roberta Mugabe. W czwartek, 12 lutego 2026 roku, narasta wzburzenie po decyzji gabinetu o zatwierdzeniu poprawek do konstytucji, które mają umożliwić 83-letniemu prezydentowi Emmersonowi Mnangagwie utrzymanie urzędu co najmniej do 2030 roku. Opozycja i prawnicy alarmują, że forsowane zmiany są rażącym naruszeniem fundamentów demokracji.
Fundamenty zmian: „Agenda 2030”
Rządząca partia ZANU-PF forsuje pakiet poprawek, które drastycznie zmieniają ustrój państwa:
Wydłużenie kadencji: Czas sprawowania urzędu prezydenta ma zostać wydłużony z 5 do 7 lat.
Koniec wyborów powszechnych: Zmiany zakładają, że prezydent będzie wybierany przez parlament, a nie w głosowaniu bezpośrednim przez obywateli.
Większa kontrola nad Senatem: Prezydent zyska prawo do mianowania 10 dodatkowych senatorów, co zwiększy ich liczbę do 90 i umocni dominację partii rządzącej.
Argumentacja rządu: Gabinet twierdzi, że reformy „wzmocnią stabilność polityczną” i pozwolą na „pełne wdrożenie programów rozwojowych”.
Głos sprzeciwu: „Walka o konstytucję będzie bolesna”
Prawnicy i politycy opozycji, tacy jak Tendai Biti i David Coltart, wskazują na bezprawność tych działań. Według nich, każda zmiana limitu kadencji wymaga dwóch odrębnych referendów:
Zatwierdzającego zniesienie limitów kadencji jako zasady.
Zatwierdzającego możliwość skorzystania z tej zmiany przez urzędującego prezydenta.
„Wiedzą, że jeśli dojdzie do referendum, poniosą porażkę, więc zrobią wszystko, co w ich mocy, aby mu zapobiec” – ostrzega David Coltart, burmistrz Bulawayo.
Profesor Lovemore Madhuku, wybitny obrońca demokracji, przewiduje, że brak referendum doprowadzi do „poważnych zawirowań” i „bolesnej walki” na ulicach, ponieważ naród nie akceptuje powrotu do autorytaryzmu.
Kontekst: Niespełnione nadzieje i gospodarczy upadek
Emmerson Mnangagwa przejął władzę w 2017 roku po przewrocie wojskowym, obiecując nową erę dla Zimbabwe. Rzeczywistość 2026 roku jest jednak brutalna:
Gospodarka w ruinie: Korupcja, nepotyzm i hiperinflacja zniszczyły nadzieje na poprawę bytu mieszkańców.
Represje: Próby protestów przeciwko „Agendzie 2030” są krwawo tłumione przez policję, a dziesiątki aktywistów przebywają w więzieniach.
Słabość opozycji: Mimo głośnego sprzeciwu, opozycja pozostaje rozdrobniona i osłabiona latami prześladowań, co ułatwia ZANU-PF realizację planu przejęcia pełnej kontroli nad państwem.


