Choć Korea Północna przez długi czas utrzymywała w tajemnicy szczegóły wysyłania wojsk na front ukraiński, najnowsze działania propagandowe sugerują zmianę strategii. Przyznanie żołnierzom statusu „męczenników” ma na celu przekucie strat w fundament nowej tożsamości narodowej opartej na braterstwie broni z Moskwą.
1. Ulica Saeppyol: Nowy symbol poświęcenia
Wizyta Kim Dzong Una wraz z córką (często identyfikowaną jako Kim Dzu Ae) na nowym osiedlu ma silny ładunek symboliczny:
Obietnica opieki: Państwo gwarantuje rodzinom poległych nowoczesne warunki bytowe, co jest tradycyjną formą wynagradzania lojalności w systemie północnokoreańskim.
Kult jednostki: Obecność córki dyktatora sugeruje, że sojusz z Rosją i „ofiara krwi” są kwestiami, które mają definiować Koreę Północną na pokolenia.
2. Skala strat wg wywiadu (NIS)
Podczas gdy Pjongjang mówi o chwale, południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) przedstawia twarde dane:
Szacunki: Około 6 000 żołnierzy z Korei Północnej zostało zabitych lub rannych od początku ich rozmieszczenia na froncie.
Kontekst: Jest to ogromna liczba jak na armię, która nie brała udziału w otwartym konflikcie od zakończenia wojny koreańskiej w 1953 roku. Straty te dotyczą głównie jednostek specjalnych, tzw. „Korpusu Szturmowego”.
3. Geopolityczny uścisk: Kim i Putin
Analitycy wskazują, że projekty takie jak osiedle Saeppyol, pomniki i nowe muzea wojskowe są elementem „cementowania” zjednoczenia z Władimirem Putinem:
Wymiana technologii: W zamian za krew swoich żołnierzy, Pjongjang otrzymuje od Rosji technologię rakietową, satelitarną oraz dostawy żywności i surowców energetycznych.
Legitymizacja: Wojna w Ukrainie pozwoliła Kim Dzong Unowi wyjść z izolacji dyplomatycznej i stać się kluczowym partnerem dla Kremla w ramach nowej „osi oporu” przeciwko Zachodowi.
4. Wewnętrzna propaganda: Budowanie jedności
Zintensyfikowanie hołdów dla „męczenników” służy stłumieniu potencjalnego niezadowolenia społecznego:
Kontrola narracji: Poprzez kreowanie wizerunku dumnego narodu wspierającego sprawiedliwą walkę z „imperializmem”, reżim stara się uprzedzić pytania o sens umierania tysiące kilometrów od domu.
Niezależna weryfikacja: Jak zawsze w przypadku doniesień z KRLD, zdjęcia z ulicy Saeppyol nie mogą zostać potwierdzone przez niezależne źródła, co budzi pytania, czy luksusowe warunki faktycznie trafiają do szerokiego grona rodzin poszkodowanych, czy jedynie do wybranych przedstawicieli elity wojskowej.
Źródło: https://www.africanews.com/2026/02/16/north-korea-opens-homes-for-troops-killed-in-ukraine/


