Krwawy zamach w Islamabadzie: ISIL uderza w meczet, rośnie ryzyko konfliktu sekciarskiego

Analitycy biją na alarm, piątkowy atak na meczet w Islamabadzie może stać się iskrą, która podpali i tak już niestabilny krajobraz bezpieczeństwa w Pakistanie. Sobotnie pogrzeby ponad 30 ofiar samobójczego zamachu odbywały się w atmosferze strachu i narastających podziałów religijnych.

Tragedia rozegrała się w szyickim meczecie Khadija Tul Kubra w dzielnicy Tarlai Kalan. Zamachowiec-samobójca uderzył w samym sercu modlitwy, detonując ładunki w tłumie wiernych. Bilans jest porażający: poza ofiarami śmiertelnymi, do szpitali trafiło 169 rannych. Do ataku przyznała się ISPP – pakistańska filia ISIL – publikując w sieci zdjęcie zamaskowanego napastnika.

Minister obrony, Khawaja Asif, ujawnił dramatyczne szczegóły: ochroniarze próbowali zatrzymać podejrzanego, lecz ten otworzył do nich ogień, zanim zdołał zdetonować pas szahida. Władze otwarcie mówią o „śladzie afgańskim”, sugerując, że terrorysta swobodnie przekraczał granicę z Afganistanem.

Koniec względnego spokoju, Islamabad, który przez lata uchodził za bezpieczną enklawę, traci swój status. To już drugi poważny atak w stolicy w krótkim czasie. Abdul Sayed, ekspert ds. konfliktów, zauważa, że to najtragiczniejsza operacja ISPP od jej powstania w 2019 roku. Grupa ta, odpowiedzialna za około 100 ataków (głównie w niespokojnym Beludżystanie), wyraźnie przenosi teraz ciężar swoich działań do centrów miejskich.

Statystyki są bezlitosne: w 2025 roku Pakistan odnotował niemal 700 ataków terrorystycznych – to wzrost o 34 procent w skali roku. Oś sporu przebiega na linii Islamabad–Kabul. Pakistan oskarża afgańskich talibów o dawanie schronienia bojownikom, co w ubiegłym roku doprowadziło już do krwawych starć granicznych i masowych ewakuacji.

Największym zagrożeniem nie jest jednak sama liczba ataków, ale ich charakter. Manzar Zaidi, analityk ds. bezpieczeństwa, ostrzega przed utożsamianiem tego zamachu z uderzeniami w instytucje państwowe. Tym razem celem byli ludzie konkretnego wyznania. Szyici stanowią 20 proc. populacji Pakistanu, a każda próba destabilizacji tego balansu może skończyć się chaosem.

Szczególna uwaga służb skupia się na regionie Kurram. Ten przygraniczny dystrykt, gdzie siły sunnitów i szyitów są niemal równe, jest tykającą bombą. „Obecny pokój jest tam niezwykle kruchy; wystarczy jedna iskra, by sytuacja wymknęła się spod kontroli”– podkreślają eksperci. Strategia ISIL wydaje się jasna: rekrutować radykałów z antyszyickich organizacji i grać na religijnych emocjach, by rozsadzić Pakistan od środka.


Źródło: https://www.aljazeera.com/news/2026/2/7/deadly-islamabad-bombing-sharpens-focus-on-cross-border-attacks-in-pakistan