Wybory w Nepalu, zaplanowane na 5 marca, budzą ogromne emocje wśród najmłodszych obywateli. Ugruntowane partie polityczne walczą obecnie nie tylko o głosy, ale przede wszystkim o odzyskanie zaufania społecznego. Sytuacja ta jest wynikiem ubiegłorocznych protestów, które wstrząsnęły krajem. Tysiące młodych ludzi wyszło wtedy na ulice, domagając się ustąpienia „starej gwardii”. W rezultacie premier KP Sharma Oli musiał zrezygnować ze stanowiska. Dlatego nadchodzące głosowanie jest uważane za moment przełomowy dla całego państwa.
KATMANDU, 3 marca 2026 r. – Ponad 19 milionów Nepalczyków uda się w czwartek do urn. Około 800 tysięcy osób zagłosuje po raz pierwszy w życiu. Młodzi wyborcy z Generacji Z czują się jednak rozczarowani stagnacją gospodarczą oraz wszechobecną korupcją. Chociaż liderzy partyjni obiecują reformy, wielu aktywistów pozostaje sceptycznych.
Szanse starej gwardii a nadchodzące wybory w Nepalu
Najstarsze partie kraju, takie jak Kongres Nepalski (NC), próbują obecnie zmienić swój wizerunek. Wybrano nowych liderów, którzy nie brali udziału w kontrowersyjnych rządach koalicyjnych. Przykładowo, 49-letni Gagan Kumar Thapa ma przyciągnąć młodszy elektorat. Jednakże odzyskanie wiarygodności po latach zaniedbań jest niezwykle trudnym zadaniem. Ponieważ wyborcy poniżej 40. roku życia stanowią 30 procent populacji, ich decyzja całkowicie zdeterminuje wynik głosowania.
Warto zauważyć, że podobne zjawisko buntu młodych przeciwko establishmentowi obserwowano niedawno, analizując protesty społeczne w Indiach. W obu regionach brak perspektyw zawodowych staje się głównym paliwem dla zmian politycznych.
Nowi gracze i brak ideologii w polityce
Tradycyjne partie odrzucają nowych uczestników wyścigu jako osoby pozbawione jasnej ideologii. Największą popularnością cieszy się 35-letni raper Balen Shah. Jest on faworytem wielu młodych ludzi, mimo braku doświadczenia w polityce krajowej. Shah twierdzi, że woli pracować niż mówić, co stanowi satyrę na obecny establishment. Jednakże politolodzy ostrzegają, że partie bez spójnych fundamentów ideologicznych mogą szybko ulec fragmentacji.
Dodatkowo, wybory w Nepalu odbywają się w mieszanym systemie wyborczym. Powoduje to, że uzyskanie samodzielnej większości przez jedną partię jest niemal niemożliwe. W rezultacie rządy koalicyjne często prowadzą do niestabilności politycznej. Sytuacja ta przypomina wyzwania, z jakimi mierzy się nowoczesne rolnictwo w regionie, uzależnione od stabilnych decyzji budżetowych.
Przyszłość demokracji i oczekiwania społeczne
Aktywiści zapowiadają, że bez względu na wynik, będą nieustannie patrzeć władzy na ręce. „Wierzę we wzmacnianie ulic” – mówi Rakshya Bam, jedna z liderem ubiegłorocznych protestów. Młodzi ludzie nie chcą już słuchać obietnic „przepakowanych” w nowoczesny język marketingu. Oczekują oni realnych zmian strukturalnych oraz walki z korupcją. Z tego powodu wybory w Nepalu będą nie tylko testem dla polityków, ale sprawdzianem trwałości nepalskiej demokracji.


