Trump żąda wsparcia w Cieśninie Ormuz. Sojusznicy mówią „nie”

Test lojalności w Białym Domu: Rozłam w sprawie Cieśniny Ormuz

Prezydent Donald Trump postawił sojuszników pod ścianą. Podczas poniedziałkowego wystąpienia wezwał narody partnerskie do militarnego zabezpieczenia Cieśniny Ormuz. Określił to mianem „testu lojalności”. Trump skrytykował kraje, które przez dekady korzystały z amerykańskiej ochrony, a teraz unikają zaangażowania. „Stopień entuzjazmu jest dla mnie ważny” – podkreślił prezydent. Jednak odpowiedź kluczowych mocarstw była natychmiastowa i chłodna. W rezultacie bezpieczeństwo morskie 2026 staje się punktem zapalnym w relacjach transatlantyckich.

Europa i Azja stawiają opór

Najbliżsi partnerzy USA szybko zdystansowali się od propozycji Waszyngtonu. Każdy z nich obawia się wciągnięcia w otwarty konflikt z Iranem.

  • Wielka Brytania: Premier Keir Starmer wykluczył misję NATO. Zaproponował jedynie „zbiorowy plan” dyplomatyczny.

  • Niemcy: Berlin stwierdził krótko: ta wojna nie ma nic wspólnego z NATO. Rząd zaoferował wyłącznie wsparcie polityczne.

  • Japonia i Australia: Oba państwa odmówiły wysłania swoich okrętów wojennych w rejon zapalny.

  • Unia Europejska: Ministrowie spraw zagranicznych nie chcą rozszerzać misji Aspides o niebezpieczny rejon Ormuz.

Dlatego administracja Trumpa stoi przed wyzwaniem stworzenia koalicji bez udziału tradycyjnych potęg. Brak jedności Zachodu osłabia globalne bezpieczeństwo morskie 2026.

Regionalny chaos: Drony i odwołane wyścigi

Napięcie w Zatoce Perskiej przenosi się na kraje sąsiednie. Teheran wezwał państwa regionu do wydalenia „zagranicznych agresorów”.

  1. Ataki: Kuwejt zgłosił uderzenia dronów w radary lotniskowe. Zjednoczone Emiraty Arabskie mimo ataków wybierają „powściągliwość”.

  2. Głos Hamasu: Nawet Hamas wezwał Iran do zaprzestania uderzeń na sąsiadów z Zatoki.

  3. Sport: Formuła 1 odwołała wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej z powodów bezpieczeństwa.

W konsekwencji paraliż szlaków wodnych niszczy nie tylko handel, ale i życie społeczne regionu.

Strategiczny impas

Postawa sojuszników stawia USA w trudnym położeniu. Samodzielna eskorta tankowców wymaga ogromnych zasobów. Bez wsparcia międzynarodowego ryzyko incydentów morskich drastycznie rośnie. Trump argumentuje, że ochrona szlaków handlowych to wspólny obowiązek. Sojusznicy ripostują, że nie chcą eskalacji, która doprowadzi do wojny totalnej. Ostatecznie bezpieczeństwo morskie 2026 zależy od tego, czy uda się wypracować kompromis między presją militarną a dyplomacją.

Podsumowanie: Czy koalicja przetrwa?

Cieśnina Ormuz pozostaje najniebezpieczniejszym miejscem na mapie świata. Prezydent Trump gra ostro, ale Europa i Azja wolą czekać. Ostatecznie o losach światowego handlu zadecyduje to, kto przejmie kontrolę nad falami. Na razie jednak każda ze stron patrzy w inną stronę, a tankowce wciąż omijają Zatokę szerokim łukiem.


Źródło: https://www.africanews.com/2026/03/17/trump-presses-allies-for-strait-of-hormuz-as-major-powers-push-back/