Kryzys sprawia, że kobiety wstają wcześnie, szybko gotują, reorganizują posiłki, opóźniają odpoczynek i planują swoje dni wokół perspektywy dostępu do gazu.
Karaczi, Pakistan – Farhat Qureshi gotowała przez większość swojego życia, nie patrząc na zegarek. Teraz, w wieku 60 lat, jej poranki zaczynają się od jednego pytania: ile zdąży zrobić, zanim gaz w jej kuchni ponownie zniknie?
Gaz do gotowania w jej domu w Karaczi jest dostępny w krótkich okienkach czasowych rano, po południu i wieczorem. Jeśli przegapi któreś z tych okien, gotowanie jest opóźnione, jedzenie odgrzewane, plany zmieniane, a kuchnia czeka.
„Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widziała coś takiego w całym moim życiu” – powiedziała Qureshi Al Jazeerze. „Cały mój poranek kręci się wokół gazu”.
Kryzys energetyczny w Pakistanie nasilił się od czasu, gdy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego, zamieniając niedawną nadwyżkę skroplonego gazu ziemnego (LNG) w nadciągający niedobór. Import LNG do Pakistanu spadł już z 8,2 miliona ton w 2021 roku do 6,1 miliona ton pod koniec 2025 roku.
Wojna USA i Izraela z Iranem wywarła dodatkową presję na system już obciążony latami spadku krajowej produkcji. Pakistan zaspokaja większość swoich dziennych potrzeb gazowych z krajowych złóż gazu, które od lat powoli się wyczerpują. Importowany LNG, dostarczany głównie w ramach długoterminowych kontraktów, wypełnia część tej luki, gdy dostawy przebiegają normalnie. Prawie cały LNG w Pakistanie pochodzi z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a importowany LNG zasila około jednej czwartej energii elektrycznej kraju.
Wraz z wybuchem wojny, dostawy LNG drastycznie spadły. Dane dotyczące miesięcznych ładunków z Pakistańskiego Urzędu Regulacji Ropy Naftowej i Gazu (OGRA) pokazują, że kraj otrzymywał od ośmiu do dwunastu dostaw LNG miesięcznie w 2025 i na początku 2026 roku. W marcu dotarły tylko dwie przesyłki. W weekend jednak katarski tankowiec LNG przepłynął przez Cieśninę Ormuz w drodze do Pakistanu – był to pierwszy taki tranzyt od początku wojny.
Pakistańskie gospodarstwa domowe doświadczają kryzysu energetycznego w inny sposób: poprzez nieodpłatną pracę kobiet, które wstają wcześniej, gotują szybciej, reorganizują posiłki, opóźniają odpoczynek i planują całe swoje dni wokół perspektywy uzyskania gazu do swoich kuchenek.
Harmonogram zmienił sposób, w jaki Qureshi funkcjonuje w swoim domu – czy też w życiu. Gotuje dla czterech osób, w tym męża i dwojga dzieci, bez niczyjej pomocy, co sprawia, że harmonogram dostaw gazu jest centralnym elementem jej planowania dnia.
Dla niej gotowanie to teraz obowiązek podzielony na wymuszone zmiany. Gaz w większości domów w Karaczi jest dostępny najpierw między około 6:00 a 9:30, przez około dwie godziny zaczynając około południa, a następnie ponownie od 18:00 do około 21:30. Choć wydaje się to być możliwy do zarządzania harmonogram, dostawy są nieregularne, a niskie ciśnienie sprawia, że gotowanie jest procesem bardziej czasochłonnym.
„To bardzo irytujące, że kiedy przychodzi czas, gazu nie ma. Takie życie jest męczące” – powiedziała.
„Wieczorem chcę poświęcić czas rodzinie i domowi, albo mam inne rzeczy do zrobienia” – powiedziała Qureshi. „Ale gaz pojawia się dopiero o 18:00. Więc robię, co mam do zrobienia, szybko”.
Zgodnie z raportem politycznym z 2024 roku Pakistańskiego Instytutu Ekonomiki Rozwoju i Funduszu Ludnościowego ONZ (UNFPA), nieodpłatna praca opiekuńcza w kraju jest wykonywana głównie przez kobiety, a codzienne obowiązki, takie jak gotowanie i sprzątanie, są często traktowane jako praca pozagospodarcza. W raporcie stwierdzono, że kobiety spędzają około trzech godzin dziennie na nieodpłatnej, nierynkowej pracy, z czego najwięcej czasu w kuchni.
„Nie dostaję porządnego posiłku”
Laiba Zahid, 24-letnia nauczycielka, mówi, że jej dni są teraz podzielone na okienka czasowe śniadania, obiadu i kolacji, które są wyznaczane przez dostawy gazu.
„Nasza pora kolacji jest ustalona. Musimy jeść wcześnie” – powiedziała. „Bo po 21:00 przepływ gazu staje się bardzo wolny… Do 20:30 wiem, że musimy upewnić się, że jedzenie jest gotowe”.
Kiedy Zahid wraca z pracy około 14:00, ma niewiele czasu, zanim gaz zostanie wyłączony. Musi natychmiast podgrzać swój obiad.
„W przeciwnym razie gaz zostanie odcięty. A potem będę musiała podgrzać jedzenie w mikrofalówce. Ale to sprawia, że jedzenie jest bardzo suche” – powiedziała. „Więc to tak, jakbym nie dostawała porządnego posiłku”.
Nawet herbata, mała codzienna przyjemność, zależy teraz od harmonogramu dostaw gazu. Zahid zwyczajowo piła herbatę wieczorem. „Teraz herbaty brakuje w moim życiu” – mówi.
Największym kompromisem, jak powiedziała, jest „sen i właściwy odpoczynek”.
„Zdecydowanie, moja rutyna jest kontrolowana przez harmonogram dostaw gazu” – powiedziała Zahid; to „decyduje o tym, o której jem śniadanie, obiad i kolację”.
Decyduje to również o tym, kiedy wychodzi, spotyka się z przyjaciółmi czy załatwia sprawunki. „Możemy jeść na mieście” – mówi – „ale z pięcioosobową rodziną nie da się tego robić co tydzień”.
Najnowsze badanie energetyczne Pakistanu przeprowadzone przez Bank Światowy wykazało, że w 2024 roku mniej niż połowa gospodarstw domowych miała dostęp do czystego gotowania, pomimo znacznie większego dostępu do energii elektrycznej. W skali kraju 44,3 procenta gospodarstw domowych używało pieców na czyste paliwo o niskiej emisji jako głównego paliwa do gotowania, 38,6 procenta używało gazu ziemnego z sieci (PNG), a 5,7 procenta używało skroplonego gazu ropopochodnego (LPG). Gaz ziemny z sieci (PNG) jest najczęściej używanym paliwem do gotowania w obszarach miejskich, a LPG jest potencjalnie używane jako paliwo awaryjne ze względu na wyższe koszty.
Kiedy dom jest również miejscem pracy
Kryzys energetyczny zmienił również działalność gastronomiczną szefowej kuchni Fatimy Hafeez, którą prowadzi z domu. Kiedy gaz ziemny z sieci (PNG) jest niedostępny, używa butli LPG.
„Czasami muszę anulować zamówienie, ponieważ gotowanie na butli okazuje się bardzo drogie” – mówi. „Odcinanie prądu (load shedding) i niedobory gazu bardzo mi doskwierają.”
Hafeez mówi, że zaczyna pracę dość wcześnie ze względu na harmonogram dostaw gazu. Czasami problem jest pogarszany przez przerwy w dostawie prądu.
„Jeśli nie ma prądu ani gazu, to nie możemy też użyć generatora, bo on działa na gaz” – mówi. „Zainstalowałyśmy UPS, ale najpierw trzeba go naładować. Musi więc być prąd, żeby działał.” UPS to urządzenie, które zapewnia niemal natychmiastowe awaryjne zasilanie akumulatorowe podłączonemu sprzętowi w przypadku awarii głównego źródła zasilania, umożliwiając ciągłą pracę lub bezpieczne wyłączenie.
Anulowanie zamówień jest również ryzykowne, mówi Hafeez. „Jeśli przyjęło się od kogoś zamówienie, to nie powinno się dopuścić do jego niezadowolenia” – powiedziała. „Nie wygląda to dobrze, jeśli nie dostarczymy zamówienia na czas”.
Dla Shabany Hassan, 47-letniej matki trójki dzieci, która prowadzi mały salon kosmetyczny w domu, walka dotyczy w równym stopniu prądu, co gazu.
„Odcinanie prądu stało się dużym problemem” – powiedziała. „Kiedy nie ma prądu, wolę robić klientkom fryzury, które nie wymagają żadnych elektrycznych narzędzi”.
Ale to wpłynęło na jej biznes. Chociaż ma energię słoneczną, to nie rozwiązuje problemu. „Nie możemy używać maszyn elektrycznych na energię słoneczną, takich jak prostownice czy lokówki” – powiedziała Hassan.
Simalah Zafar Baqai, studentka Uniwersytetu w Karaczi, mówi, że dla niej kryzys mierzy się liczbą godzin, które jest w stanie poświęcić na naukę lub sen.
„Cała moja rutyna jest dostosowana do dwóch rzeczy: gazu i odcinania prądu” – powiedziała 22-letnia studentka psychologii.
„Przez cały dzień pytam moją rodzinę, moich rodziców, moje rodzeństwo: „Czy jest gaz? Kiedy przyjdzie? Kiedy zniknie?” – mówi. „Nie jesteśmy w stanie myśleć o niczym innym”.
Qureshi wspomina czasy, gdy istniały niekończące się dostawy gazu, a gotowanie nie musiało być planowane przez cały dzień. Mogła ugotować na cały dzień wczesnym popołudniem. Teraz, jak mówi, „ciągłość pracy została przerwana”.
„Nasze codzienne życie jest dotknięte. Nasze życie osobiste jest dotknięte” – powiedziała. „I oczywiście, ciężka praca wzrosła”.


